Archiwum kategorii ‘Materiały ze spotkań’

Porcjunkula – materiały

   Autor: admin

Porcjunkula to najświętsze miejsce dla franciszkanów, ważniejsze niż San Damiano, ważniejsze nawet niż Bazylika św. Franciszka. Droga duchowa Biedaczyny z Asyżu zaczęła się w kościele św. Damiana, gdzie Święty usłyszał słowa Chrystusa: „Idź i napraw mój dom, który popada w ruinę”, ale prawdziwym miejscem, które ukochał, pulsującym sercem jego zakonu, gdzie oddał swe życie Bogu, była właśnie Porcjunkula.

Włochy, Dolina Spoletańska, ok. 2 km na południe od Asyżu, las, błotnista droga i mała kapliczka w ruinie. Początki tego miejsca sięgają IV wieku. Jak głosi podanie, kapliczkę tę ufundowali pielgrzymi wracający z Ziemi Świętej, nadając budowli imię Najświętszej Maryi Panny z Doliny Jozafata. Z czasem kapliczka przeszła na własność benedyktynów, którzy nieopodal na wzgórzu Subasio mieli swój klasztor. Od tego czasu kościółek jest pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej. Druga nazwa, znana już za czasów św. Franciszka i być może nawet przez niego nadana, to Porcjunkula.

Pochodzenie nazwy Porcjunkula ma dwa źródła. Pierwszym jest określenie piccola porzione – mała cząstka terenu, na którym wznosiła się kapliczka, należąca wówczas do bardzo rozległych dóbr benedyktynów. Drugi źródłosłów to piccola porzione di pietra – mała cząstka kamienia z grobu Matki Bożej. Ten fragment skały przywieźli z Ziemi Świętej pielgrzymi – fundatorzy kapliczki – i umieścili go jako relikwię w jednej ze ścian budowli.

Niestety, benedyktyni zaniedbali kościółek, który stał opuszczony i nie miał nawet dachu. Gdy Franciszek przybył w to miejsce, jego serce poruszyła litość, a ponieważ obdarzał Maryję wielką czcią i miłością, postanowił odbudować kapliczkę, co własnymi rękami uczynił.

W życiu Świętego był to czas, kiedy prawie trzy lata wcześniej usłyszał wezwanie Chrystusa, a rok potem wobec biskupa wyrzekł się swych dóbr i zerwał ze swym ojcem. Gdy Franciszek skończył naprawianie Porcjunkuli, jego serce było wypełnione młodzieńczą gorliwością, ale w rzeczywistości jeszcze niespokojne i poszukujące. Starał się odnaleźć odpowiedź na pytanie, CZEGO OCZEKUJE OD NIEGO SAM BÓG.

24 lutego 1208 roku w uroczystość św. Maciej Apostoła w czasie mszy św. w tym ubogim kościele Franciszek usłyszał słowa Ewangelii: „Idźcie i głoście: »Bliskie jest już królestwo niebieskie (…). Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski (…). Wchodząc do domów, mówcie: pokój, pokój!«” (Mt 10,7-12). Słowa te były dla Franciszka jak uderzenie piorunem. Po skończonej mszy poprosił kapłana o szczegółowe wyjaśnienie. Ten zaś wszystko po kolei mu wyłożył.

Biedaczyna z Asyżu wziął te słowa do siebie jako nakaz Chrystusa. Co więcej, tak bardzo się ucieszył, że wypowiedział swoje największe i nieodwołalne „TAK” porównywalne ze zwiastowaniem Maryi. „TO JEST TO, CZEGO CHCĘ, TO JEST TO, CZEGO SZUKAM, TO PRAGNĘ CZYNIĆ CAŁYM SERCEM”.

Dlatego zdjął swoje odzienie pustelnika, pozbył się tego, co miał podwójne, a począwszy od tej chwili, nie posługiwał się laską ani workiem, ani torbą i nie nosił obuwia. Przygotował sobie szatę z szorstkiego płótna, kształtem przypominającą krzyż, pas zamienił na zwykły sznur.

Franciszek czuł się jak ktoś, kto otrzymał wielki i niewyczerpany skarb i tym skarbem chciał dzielić się z innymi. Dlatego mówił ludziom o Bogu, zachęcał ich do tego, by Go kochali, by pokutowali za grzechy, a jego słowa nie były ani puste, ani śmieszne, lecz pełne Ducha Świętego i wnikały w głąb serca.

Biedaczyna stawał się znany dzięki prostocie swej nauki, ale przede wszystkim dzięki prawdzie swojego życia. Zafascynowani postawą Franciszka zaczęli przyłączać się do niego kolejni towarzysze: Bernard, Piotr, Idzi. Gdy było ich już dwunastu, nazwali siebie braćmi mniejszymi, a za cel postawili sobie pokutę i głoszenie Dobrej Nowiny. Mieszkali przy kościółku Matki Bożej Anielskiej, każdy dzień wykorzystując na modlitwę i pracę. Służyli sobie nawzajem i troszczyli się jeden o drugiego.

Dwunastu pierwszych franciszkanów udało się do Rzymu, by prosić papieża Innocentego III o zatwierdzenie ich sposobu życia i błogosławieństwo, co uzyskali 16 kwietnia 1209 roku. W drodze powrotnej zatrzymali się i osiedlili w Rivotorto.

W 1211 roku Franciszek z coraz liczniejszymi towarzyszami wrócił do Porcjunkuli i założył tu pierwsze „miejsce” franciszkańskie: nazwał je miejscem, a nie klasztorem, ponieważ słowo „klasztor” sugerowało jakiekolwiek posiadanie i stabilizację. Wokół kapliczki, w lesie, wyrosły posplatane z gałęzi i ulepione z gliny szałasy, gdzie bracia spali na workach wypełnionych słomą. Porcjunkula była miejscem zebrań i wspólnej modlitwy, a św. Franciszek był przekonany, że ten ubogi kościółek został umiłowany przez Matkę Bożą bardziej niż wszystkie inne miejsca i kościoły na świecie.

Biedaczyna poprosił benedyktynów o przyznanie braciom kapliczki. Właściciele kościółka, widząc zaangażowanie Franciszka, postanowili oddać mu Porcjunkulę na własność. On jednak, posłuszny zasadzie ubóstwa, nie chciał mieć niczego w posiadaniu, dlatego postanowił wydzierżawić ją od nich. Ceną za „wynajem” był koszyk małych ryb zwanych ślizami, złowionych w strumieniu Tescio, dawany benedyktynom co roku. Gdy bracia zanosili ryby mnichom, ci – ze względu na pokorę błogosławionego Franciszka, który robił to z własnej woli – w zamian ofiarowywali w darze jemu i jego braciom naczynie pełne oliwy. Zwyczaj tej „wymiany” zachował się do dzisiaj.

W taki to oto sposób Porcjunkula stała się domem macierzystym zakonu św. Franciszka i odtąd kościółek nigdy nie został przez braci opuszczony. Tutaj w noc poprzedzającą Niedzielę Palmową w marcu 1212 roku młoda Klara, która uciekła z domu rodzinnego, złożyła śluby zakonne, dając w ten sposób początek zakonowi klarysek zwanych „Ubogimi Paniami”.

To tutaj podczas modlitwy Franciszka w poczuciu potrzeb wszystkich ludzi tamtych czasów dojrzała w nim idea założenia Świeckiego Zakonu Franciszkańskiego, czyli Trzeciego Zakonu, która umożliwiła każdemu mężczyźnie i każdej kobiecie uczestniczenie w Franciszkowym projekcie życia ewangelicznego.

Także tutaj pewnej lipcowej nocy 1216 roku Franciszek miał widzenie, w czasie którego Pan Jezus i Najświętsza Maryja Panna dali mu nadzwyczajną obietnicę. W zamian za jego i braci gorliwość w staraniu o zbawienie dusz pragnęli udzielić mu nadzwyczajnych łask, jakich będzie oczekiwał. Biedaczyna poprosił więc o odpust, aby wszyscy, którzy w ciągu wieków udadzą się na modlitwę do Matki Bożej Anielskiej, otrzymali całkowite darowanie win zwane odpustem Porcjunkuli. Z tego powodu Bazylika i sanktuarium asyskie nabrały tak wielkiej sławy w świecie chrześcijańskim. Papież Honoriusz III udzielił odpustu zupełnego na dzień przypadający w rocznicę poświęcenia kaplicy, które odbyło się 2 sierpnia 1216 roku. Z czasem odpust ten został rozszerzony na kościoły franciszkańskie, a w 1967 roku także na wszystkie kościoły parafialne.

Wokół Porcjunkuli dwa razy do roku na Zielone Świątki (Zesłanie Ducha Świętego) i w uroczystość św. Michała bracia zbierali się podczas kapituły. Radzili nad tym, w jaki sposób mogą lepiej zachowywać regułę, a Franciszek kierował do nich napomnienia, nagany i polecenia, które wydawały mu się zgodne z zamiarami Pana. Najsłynniejsza kapituła odbyła się wiosną 1221 roku i zgromadziła ok. 5 tys. braci reprezentujących wspólnoty zakonne z całej Europy. Zamieszkali oni w szałasach splecionych z gałęzi wierzbiny i rogoży, stąd pochodzi nazwa „kapituła szałasów” lub „rogoziana”. Ludzie zdumiewali się widokiem tak wielkiego zgromadzenia, podczas którego wszyscy byli pochłonięci modlitwą albo rozmową o Bogu. Kardynał Hugolin odprawiał dla nich msze św., a mieszkańcy przynosili dary, by zgromadzeni nie cierpieli głodu. Przybył też św. Dominik z kilkoma braćmi.

Święty Franciszek do końca był związany z kościółkiem Matki Bożej Anielskiej. Kilka miesięcy przed swoją śmiercią powiedział do swoich towarzyszy: „Baczcie synowie, byście kiedyś nie opuścili tego miejsca. Jeśliby was wyrzucono na zewnątrz z jednej strony, wchodźcie z powrotem z drugiej, bo miejsce to jest naprawdę święte i mieszkaniem Boga. Tutaj, gdy byliśmy nieliczni, Najwyższy pomnożył nas w liczbę, tutaj zapalił naszą wolę ogniem swojej miłości, tutaj każdy, kto będzie się modlił pobożnym sercem, otrzyma to, o co będzie prosił, a ten kto zgrzeszy, srożej będzie karany. Dlatego, wszyscy synowie, uważajcie to miejsce mieszkania Boga za godne czci i tutaj z całego serca uwielbiajcie Pana i dziękujcie Mu” (1 Cel 105-106). Franciszek zakończył swoje życie w Porcjunkuli 3 października 1226 roku. Przed śmiercią śpiewał razem z braćmi zebranymi wokół niego „Pieśń słoneczną”.

W 1415 roku św. Bernardyn ze Sieny osadził na tym miejscu swoich synów duchowych – obserwantów. Wystawili oni tu spory klasztor, a także okazały kościół. W latach 1569-1678 zbudowano świątynię, którą do dziś możemy podziwiać. Ma ona okazałą fasadę z figurą Matki Bożej na szczycie. Bazylika otacza swoimi białymi murami, jak skrzydłami, kościółek Porcjunkuli, zachowany w stanie surowym jak za czasów Franciszka. W maleńkim ogrodzie rosną róże bez kolców. Rozległy i wysadzony drzewami plac przed Bazyliką ma przypominać las, który kiedyś otaczał małą kaplicę Matki Bożej Anielskiej.

11 kwietnia 1909 roku papież Pius X podniósł kościół Matki Bożej Anielskiej do godności bazyliki patriarchalnej i papieskiej. Wierna kopia Porcjunkuli znajduje się w obrębie zespołu kościelno-klasztornego oo. franciszkanów-reformatów w Wieliczce.

 

 

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj

św. Antoni – życiorys

   Autor: admin

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj

zaprosznie-sw-antoni Zapraszamy wszystkich na Dzień z Duchowością Franciszkańską 2.10.2016.

W programie: Adoracja i Msza Święta godz. 13.10 Kościół p.w. sw. Antoniego,  ul. Kasprowicza 26, Wroclaw

Spotkanie braterskie w Domu Katechetycznym obok kościoła m.in.

prelekcja nt. życia św. Antoniego z Padwy, spotkanie w grupach, poczęstunek

 

 

 

Litania do sw. Antoniego Padewskiego

Kyrie eleison
Chryste eleison. Kyrie eleison
Chryste, usłysz nas
Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże
Duchu Święty, Boże
Święta Trójco, jedyny Boże

Święty Antoni Padewski, módl się za nami
Święty Antoni przyjacielu serdeczny Dzieciątka Jezus
Święty Antoni, sługo Matki Niepokalanej
Święty Antoni, wierny sługo świętego Franciszka
Święty Antoni, mężu świętej modlitwy
Święty Antoni, perło ubóstwa
Święty Antoni, lilio czystości
Święty Antoni, obrazie posłuszeństwa
Święty Antoni, miłośniku życia ukrytego
Święty Antoni, gardzący chwałą ziemską
Święty Antoni, wzorze miłości Bożej
Święty Antoni, zwierciadło cnoty
Święty Antoni, kapłanie według Serca Bożego
Święty Antoni, za wiarę gotów na męczeństwo
Święty Antoni, filarze Kościoła świętego
Święty Antoni, apostole dusz ludzkich
Święty Antoni, bojowniku wiary
Święty Antoni, nauczycielu prawdy
Święty Antoni, potężny kaznodziejo Ewangelii
Święty Antoni, nawracający grzeszników
Święty Antoni, pogromco występków
Święty Antoni, aniele pokoju
Święty Antoni, odnowicielu dobrych obyczajów
Święty Antoni, zwycięzco serc
Święty Antoni, opiekunie uciśnionych
Święty Antoni, postrachu złych duchów
Święty Antoni, wskrzeszający umarłych
Święty Antoni, przywrócenie rzeczy zgubione
Święty Antoni, chwalebny cudotwórco
Święty Antoni, święty całego świata
Święty Antoni, ozdobo zakonu Serafickiego
Święty Antoni, wesele dworu niebieskiego
Święty Antoni, drogi u Boga nasz pośredniku

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

Módl się za nami święty Antoni
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych

Módlmy się: Niech pomoże ludowi Twojemu, prosimy Cię, Panie przezacnego wyznawcy Twego, błogosławionego Antoniego, nabożna i ustawiczna modlitwa, który by nas na tym świecie Twej łaski godnymi uczynił, a w przyszłym wieczną radość darował. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Cytaty:

„Wy jestescie swiatlem swiata! Slonce jest zrodlem ciepla i swiatla. Otoz tak jak ze zrodla, tak rowniez od swiadkow Chrystusa powinno wyplywac swiadectwo zycia i wiary, tak, by inni mogli mogli z niego skorzystac. Niech twoje zycie bedzie gorace miloscia
niech jasna i widoczna dla wszystkich bedzie twoja wiara. Od chrzescijanina oswieconego przez plomien Chrystusa powinny wyplywac iskry slow i przykladow, ktore zapala blizniego.”

***
„Pan objawia sie tym, co trwaja w pokoju i w pokorze serca. Poruszona i zmacona woda nie ukaze twarzy tego, kto w nia spoglada…
Modlcie sie nieustannie, zawsze dziekujac – jak mowi Apostol. Czlowiek modli sie na trzy sposoby: sercem,ustami i zyciem. Ten naprawde nie porzuca modlitwy, kto nie przestaje dobrze czynic.”

***
„Biedny to czlowiek, ktory pokrywa sie chmura bogactwa, jakby ono mialo byc jego odpoczynkiem. Podczas,gdy pokrywa sie taka chmura, pozbawia sie znajomosci BOGA i pamieci o NIM, rzeczy doczesne niestety powoduja, ze zapomina sie o BOGU.”

***
„Nie ma nic cenniejszego od czasu, ale ludzie niestety go marnuja. Mijaja dni zbawcze, ktore powinny zblizyc nas do BOGA, a nikt
nie mysli, ze czas przeszly nigdy nie wraca. Przeciez BOG zazada rozrachunku z kazdej chwili naszego zycia.”

***
„Chrystus zostawil wszystkim nam swoja Obecnosc w sakramencie EUCHARYSTII, w bratniej milosci, w tajemnicy Kosciola…
On karmi nas Chlebem Swojego Ciala, Chlebem, ktory daje moc do ponoszenia wszelkich trudow i ktory temu, co Go spozywa, udziela podwojnych darow: oslabia moc pokusy i poglebia milosc; osladza cierpienia i ozywia poboznosc.”

***
„Tylko ubodzy, a wiec pokorni uslysza Ewangelie, poniewaz tylko zaglebienie moze przyjac cos, co sie ku niemu wlewa, natomiast to
co jest nadete, odrzuca wszystko.”

***
„Jakze wielka jest godnosc chwalebnej Dziewicy Maryi!… Jej oblicze jest pelne wszelkiej laski i promienieje, jak slonce, gdy
swieci cala swa moca. Maryja – to znaczy „Gwiazda Morza”. Ona jest swietlista droga do portu dla wszystkich, ktorzy zegluja wsrod
fal goryczy.”

***
„Kosciol na podobienstwo Betlejem moze byc nazwany „Domem Chleba”, poniewaz w Nim Jezus Chrystus karmi nas Swoim Cialem.” Chlebem, ktory Ja wam dam, jest Moje Cialo za zycie swiata”(J 6,51). O, w jak wspanialy sposob obietnica ta zostala dotrzymana, gdy po raz ostatni zgromadzil sie ze swymi uczniami w Wieczerniku.”

***
„Chrzescijanin powinien opierac sie na Krzyzu Chrystusa, jak podrozny opiera sie na kiju podczas ciezkiej podrozy. W umysle i sercu powinien miec dobrze wyryta Meke Chrystusa, poniewaz tylko z takiego zrodla pochodzi Slowo Zycia i Pokoju, Laski i Prawdy.”

***
„Wiara jest cnota glowna, bo niewierzacy jest podobny do Zydow, ktorzy zbuntowali sie na pustyni przeciwko Mojzeszowi.
Bez przewodnictwa Mojzesza, czyli bez wiary, nie mozna wejsc do Krolestwa Bozego, wiara zatem jest zyciem duszy.”

***
„Gorzka Meka Chrystusa leczy slepote zmyslowosci. Pewien medrzec powiedzial, ze pamiec o Ukrzyzowanym krzyzuje wady… Powinienes zanurzyc chwilowa rozkosz ciala w gorzkiej Mece Chrystusa. Wez zatem swoje cialo, ktore zywisz z tak wielka miloscia
i ofiaruj je BOGU.”

***
„Teraz jak pielgrzymi do nieba, zmeczeni kladziemy glowe na kamieniu, ktorym jest wiara… lecz pewnego dnia sklonimy glowe na piersi Chrystusa, jak Jan Apostol w czasie Ostatniej Wieczerzy.”

***
„O, jak jest wielka Twoja slodycz, o Panie. Trzymasz ja ukryta dla tych, ktorzy oddaja Ci chwale. Tak, trzymasz ja juz w ukryciu,
aby jeszcze bardziej gorliwiej Ciebie szukali, abysmy szukajac – znalezli, abysmy milujac – uradowali sie nia na wieki.”

***
„Zatem postepujcie tak, jak glosi Ewangelia. „To czyn,a zyc bedziesz” ,w ten sposob bedziesz zyl pelen(pelna) laski teraz i zyciem chwaly w przyszlosci. Tam zaprowadzi cie Ten, Ktory jest Zyciem i Chwala Wcielona, Ten, Ktory jest blogoslawiony na wieki.”

***
„Jak slonce swieci samo z siebie, tak i Jezus Chrystus oswieca i ozywia wszystkie stworzenia moca i blaskiem duchowej laski;
wschodzi dla wierzacego, a zachodzi dla niewiernego.”

***
„Kto napelniony jest Duchem Swietym, ten przemawia roznymi jezykami. Rozne jezyki to rozne sposoby swiadczenia o Chrystusie. Zatem pokora, ubostwo, cierpliwosc, posluszenstwo. Przemawiany nimi wtedy, gdy inni widza je w nas. Mowa za jest skuteczna wowczas, gdy przemawiaja czyny. A zatem prosze was, niech zamilkna slowa, a odezwa sie czyny. U was tymczasem pelno slow,
ale czynow prawdziwe pustkowie.”

***
„Gdyby wszyscy chrzescijanie okazywali czynami, ze sa prawdziwymi uczniami Chrystusa, oraz byli przejeci swiadomoscia wlasnych
win i odpowiedzialnoscia za bliznich, tworzyliby wowczas spolecznosc zespolona wzajemna miloscia i z pewnoscia panowalby wsrod nich ten pokoj, ktory Chrystus zwiastowal swoim uczniom.”

***
„Szanuj najszlachetniejsza czastke swojej osobowosci: gardz zlymi przywarami. Kochaj to, co BOG miluje w tobie, a unikaj tego,
czego nienawidzi w tobie.”

***
„W niebie gromadzi skarby ten, kto daje Chrystusowi. A Chrystusowi daje, kto obdarza ubogiego: „Co uczyniliscie jednemu z tych braci najmniejszych, Mniescie uczynili”. Dawaj jalmuzne ubogiemu, aby odpuszczono ci grzechy, aby laska oswiecila twego ducha,
aby zostalo ci dane zycie wieczne.”

***
„To,czego kosztujemy w kontemplacji BOGA, niech sie przemieni w ogien milosci do naszego blizniego, a w ten sposob nasze oblicze rozpromieni sie jak slonce, BOG bedzie milosierny wobec tego, kto jest milosierny wobec bliznich.”

***
„Ani aniol, ani czlowiek, ani szatan nie moga zniewolic wolnej woli czlowieka. I nawet BOG nie chce stosowac wobec niej przemocy. Odgrywaj wiec wlasna role, otrzymujac Boza wole, a BOG odegra Swoja Wole wlewajac w ciebie laske.”

***
„Imie Pani naszej jest Wieza Warowna. Dlatego grzesznik ucieka sie do Niej i znajduje ratunek. Imie to bowiem daje grzesznikowi moc i blogoslawiona nadzieje. Prosimy Cie, Pani, abys nam, strapionym, swiecila jako gwiazda na burzliwym morzu i prowadzila nas do bezpiecznego portu, do niewypowiedzianych rozkoszy.”

***
„Jesli potrafisz zachowac pokoj w glebi swego sumienia, jesli nie zmeczysz sie okazywaniem pokoju swemu blizniemu, mozesz byc pewny(pewna), ze osiagniesz rowniez ostateczny pokoj z BOGIEM w niebie.”

***
„Kiedy nad sercem czlowieka rozciagaja sie ciemnosci grzechu smiertelnego, wtedy popada on w calkowita nieznajomosc tego, co Boskie, nie zna swej slabosci i nie potrafi rozroznic dobra od zla.”

***
Wszystkie nasze czyny nie maja zadnej wartosci w perspektywie zycia wiecznego, jesli nie sa nasiakniete balsamem milosci. Jedynie milosc blizniego prowadzi nas na uczte wiecznego zycia.”

***
„Czlowiek przez cale swoje zycie jest zawsze niespokojny. Dopoty nie znajdzie odpoczynku, dopoki nie osiagnie swego celu, czyli
BOGA. Wlasciwym miejscem czlowieka jest BOG. Tylko w NIM czlowiek znajdzie spokoj, stad do NIEGO powinien wracac.”
Site Meter

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj

15 SIERPNIA TO BARDZO WAŻNY DZIEŃ W NASZEJ WIERZE I HISTORII NASZEGO KRAJU

15 sierpnia – Wniebowzięcie NMP – to w Kościele Katolickim bardzo ważne święto upamiętniające Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Według kanonu wiary KK Maryja Matka Jezusa została po zakończeniu ziemskiego żywota wzięta do Nieba z duszą i ciałem. W polskiej (i nie tylko) tradycji dzisiejsze święto zwane jest również świętem Matki Bożej Zielnej. Na pamiątkę podania głoszącego, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli kwiaty, poświęca się kwiaty, zioła i kłosy zbóż. Lud wierzy, że zioła poświęcone w tym dniu za pośrednictwem Maryi otrzymują moc leczniczą i chronią od chorób i zarazy. Rolnicy tego dnia dziękują Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól.

Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat naszej wiary, choć formalnie papież Pius XII w 1950 roku w konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus”:
…powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej. (Breviarium fidei VI, 105) Czytaj dalszą część wpisu »

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj

Ty, który jesteśmisjonarz-milosierdzia-7

Obliczem widzialnym

Ojca niewidzialnego,

Boga, który objawia

swoją wszechmoc

przede wszystkim

przez przebaczenie i miłosierdzie:

spraw, aby Kościół na świecie

stał się widzialnym obliczem Ciebie,

swojego Pana zmartwychwstałego i uwielbionego.

Żyjąc duchem św. Franciszka kształtujemy w swoich sercach i wspólnocie ducha modlitwy dlatego zachęcamy do łączenia się w modlitwie z siostrami ze Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej  http://www.betanki.pl/bmwk-185/modlitwy-zamyslenia-196/modlitwa-za-misjonarzy-milosierdzia-10716  Dziękując Bogu za Misjonarzy Miłosierdzia Dziękujemy szczególnie za łaskę, iż wśród mianowanych Misjonarzy Miłosierdzia jest Opiekun Duchowy naszej wspólnoty FZŚ -o.Jozafat Gohly.

Błogosławimy i wysławiamy Cię Boże,
ponieważ w tajemniczym zamyśle Twojego miłosierdzia
posłałeś na świat swojego Syna,
by wyzwolił ludzi z niewoli grzechu
przez przelanie swojej krwi
i napełnił ich darami Ducha Świętego.

Spojrzyj, Panie na te swoje sługi,
których posyłamy jako zwiastunów miłosierdzia,
zbawienia i pokoju.
Prowadź ich kroki Twoją prawicą
i podtrzymuj ich mocą Twojej łaski,
aby nie ustali przygnieceni ciężarem pracy apostolskiej.

Niech w ich słowach rozbrzmiewa głos Chrystusa,
w ich gestach objawia się serce Chrystusa;
aby wszyscy, którzy będą ich słuchać,
zostali pociągnięci do posłuszeństwa Ewangelii.
Napełnij ich serca Twoim Duchem Świętym,
aby stając się wszystkim dla wszystkich,
doprowadzili do Ciebie, Ojcze, wielką rzeszę synów i córek,
którzy w świętym Kościele będą oddawać Ci chwałę bez końca.

Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

modlitwa Pp. Franciszka za Misjonarzy Miłosierdzia w Bazylice św. Piotra

 

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj

Po niepowodzeniu we własnej ojczyźnie, kiedy Jezus został odrzucony przez swoich ziomków, których zaślepiła zazdrość, tak że nie byli w stanie otworzyć się z wiarą na Niego, Jezus kontynuował nauczanie obchodząc okoliczne wsie (Mk 6, 6b). Stwierdził również, że nadszedł czas, aby i Dwunastu rozpoczęło szerzenie przepowiadania i dokonywanie znaków królestwa (wypędzanie demonów, uzdrawianie chorych).

Lectio divina XV niedziela zwykła „B”

Wyjść do ludzi.

Celem ich misji miało być pełne ukonstytuowanie się ścisłego grona uczniów, których Jezus powołał wcześniej wybierając spośród wielu „Dwunastu” (Mk 3, 13-19) oraz przygotowanie drogi przed Panem, dla Jego późniejszej działalności.

Kontekst naszej perykopy wskazywałby, że należy ją odczytywać w świetle początku działalności publicznej Jezusa i Jego pierwszego wystąpienia, które miało miejsce wg Marka w czasie, gdy Herod uwięził Jana Chrzciciela (Mk 1, 14-15). Wówczas Jezus rozpoczął głosić Ewangelię Bożą. Kontekst następujący perykopy o rozesłaniu Dwunastu ponownie nawiązuje do owej historii z Janem Chrzcicielem, którego ostatecznie Herod nakazał stracić i potem na wieść o działalności Jezusa utożsamiał Go z Janem myśląc, że to zmartwychwstały Jan dokonuje cudów. Początki misji Jezusa i pierwsze posłanie Dwunastu wykazują wiele cech wspólnych.

Lectio  Czytaj dalszą część wpisu »

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj
Strona 1 z 1212345...10...Ostatnia »