Panie, Jezu Chryste, wieczny Kapłanie, który znasz nasze słabości, gdyż i Ty byłeś doświadczany we wszystkim: wpatrujemy się w Ciebie, należymy Ciebie, przyjmij nas. Spraw, abyśmy jeszcze usłyszeli Twój głos, Twoje Słowo, dzięki któremu nasze serca przestaną być zatwardziałe. Spraw, abyśmy pozwolili zranić się miłości i cierpieniu, by później z wiarą móc przylgnąć do najświętszej woli Ojca. Panie, Ty byłeś wierny aż po krzyż, aby otworzyć nam, drogę do niebieskiego sanktuarium, gdzie panuje wieczny pokój. Spraw, abyśmy dzisiaj, i to coraz intensywniej, odczuwali potrzebę stawania się świętymi, całkowicie oddanymi innym dla ich wsparcia i wewnętrznego zadowolenia; abyśmy byli ich towarzyszami życia. To nie ze względu na nasze zasługi spotkaliśmy i poznaliśmy Ciebie. Że tak się stało, to ewidentny dar łaski, która nieustannie jest ponawiana i wprawia nas w podziw. Spraw więc, aby wszyscy ludzie odnajdywali na naszych twarzach ślady radości z przynależenia do Ciebie, żywe emocje towarzyszące głoszeniu Ciebie oraz pragnienie życia wiecznego w niebieskim Jeruzalem, na łonie Najświętszej Trójcy.
Amen.
ACTIO
„Syn Boży umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2, 20)
Napisz