„Zadaniem streszczenia jakiegoś dzieła nie jest chęć zapoznania czytelnika z treścią tego dzieła, ale zachęcenie czytelnika do wnikliwego zapoznania się z tym dziełem”.
EVANGELII GAUDIUM
„Radość Ewangelii napełnia serca i całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem. Ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji. Z Jezusem Chrystusem radość zawsze rodzi się i odradza. W tej adhortacji pragnę zwrócić się do wiernych chrześcijan, aby zaprosić ich do rozpoczęcia nowego etapu ewangelizacji, naznaczony ową radością i wskazać drogi dla Kościoła w najbliższych latach.” Tak zaczyna adhortację Ojciec Święty Franciszek.
Pierwsza część. Radość, która się odnawia i udziela innym.
W następnym punkcie Papież przestrzega nas przed niebezpieczeństwem materializmu i kosumpcjionizmu, które to rodzą smutek w sercu chciwym przyzwyczajonym do wygody, powierzchownych przyjemności i wyizolowanemu sumieniu. Wmówiono nam, że mamy być samodzielni a jesteśmy samotni, mieliśmy być samowystarczalni a jesteśmy egoistami. W swoim życiu wewnętrznym zamykamy się na innych, na ubogich na głos Boży. Nie doświadczamy radości z Jego miłości, nie czynimy dobra. Ulega temu niebezpieczeństwu wiele osób w tym wierzących. Stajemy się osobami urażonymi bez chęci do życia, zniechęconymi. Mamy wybierać życie godne i pełne, zgodne z wolą Bożą, życie w Duchu rodzące się z serca zmartwychwstałego Chrystusa.
Ojciec Święty zachęca nas do odnowy naszego osobistego spotkania z Chrystusem, do szukania Go nieustannie każdego dnia. To zaproszenie skierowane jest do każdego z nas < nikt nie jest wyłączony z radości, jaką nam przynosi Pan>. Jezus nie zawiedzie nikogo kto zrobi w Jego kierunku mały krok. On już na nas czeka. Jest to najlepsza chwila kiedy by powiedzieć Jezusowi: <Panie, pozwoliłem się oszukać, znalazłem tysiąc sposobów, by uciec przed Twoją miłością, ale jestem tu znowu, by odnowić moje przymierze z Tobą. Potrzebuję Cię. Wybaw mnie ponownie, Panie, weź mnie w swoje odkupieńcze ramiona>. Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem; to nas męczy proszenie Go o miłosierdzie. On przebacza siedemdziesiąt siedem razy. Pozwala nam podnieść głowę i zacząć od nowa, z czułością która nigdy nie zawiedzie i zawsze przywraca radość. Nie uciekajmy przed zmartwychwstaniem Jezusa, nigdy nie uważajmy się za zwyciężonych, niezależnie od tego co się dzieje.
W punkcie czwartym Franciszek przedstawia nam cytaty z Księgi Starego Testamentu ukazujące radość zbawienia, która miała obfitować w czasach mesjańskich. Szczególnie skupia się tekście proroka Sofoniasza (So 3, 17).<Pan, twój Bóg, jest pośród Ciebie, mocarz, który zbawia, uniesie się nad tobą, odnowi [cię] swoją miłością, wzniesie okrzyk radości> Jest to radość, którą przeżywamy pośród drobnych spraw życia codziennego, jako odpowiedź na serdeczną zachętę Boga, naszego Ojca: < Dziecko, stosownie do swej zamożności, troszcz się o siebie[…]. Nie pozbawiaj się dnia szczęśliwego>(Syr 14, 11.14.). Ileż ojcowskiej czułości jest w tych słowach!
W kolejnym punkcie zapoznaje nas z przykładami z Ewangelii, „Ewangelia, w której jaśnieje chwalebny Krzyż Chrystusa, usilnie zachęca nas do radości” Z Księgi Dziejów Apostolskich, gdzie przybywali uczniowie, tam panowała <wielka radość>(8, 8), a oni pośród prześladowania <byli pełni wesela>(13, 52), a strażnik więzienia <razem z całym domem cieszył się bardzo, że uwierzył Bogu>(16, 34). Dlaczego i my nie mielibyśmy zanurzyć się w strumieniu radości?
Pozwolę sobie zacytować punkt szósty w całości. Istnieją chrześcijanie, którzy zdają się żyć Wielkim Postem bez Wielkanocy. Przyznaję jednak, że radości nie przeżywa się w ten sam sposób na wszystkich etapach i w każdych okolicznościach życia, nieraz bardzo trudnych. Dostosowuje się ona i zmienia, a zawsze pozostaje przynajmniej jako promyk światła rodzący się z osobistej pewności, że jest się nieskończenie kochanym, ponad wszystko. Rozumiem osoby skłaniające się do smutku z powodu
doświadczania poważnych trudności, jednak trzeba pozwolić, aby powoli zaczęła się budzić radość wiary jako tajemnicza, ale mocna ufność, nawet pośród najgorszej udręki:
<Pozbawiłeś mą duszę spokoju, zapomniałem o szczęściu.[…] Biorę to sobie do serca, dlatego też ufam: Nie wyczerpała się litość Pana, miłość nie zgasła. Odnawia się ona co rano; ogromna jest Twa wierność.[…] Dobrze jest czekać w milczeniu ratunku od Pana>(Lm3, 17. 21-23. 26).
Punkt siódmy, o pokusie usprawiedliwiania się i skarżenia na warunki przez które nie może zaistnieć radość. <Społeczeństwo technologiczne mnoży okazje do przyjemności lecz ma trudności z doprowadzeniem do radości. Ojciec św. najpiękniejszą i spontaniczną radość widział u bardzo ubogich i u bardzo zapracowanych którzy potrafili zachować serce wierzące, hojne i proste.
Stajemy się bardziej ludzcy, gdy przekraczamy nasze ludzkie ograniczenia, gdy pozwalamy Bogu poprowadzić się poza nas samych, aby dotrzeć do naszej prawdziwej istoty. Jeśli bowiem ktoś przyjął tę miłość przywracającą mu sens życia, czyż może powstrzymać pragnienie przekazania jej innym?
Druga część. Słodka i pocieszająca radość ewangelizowania.
Punkt dziewiąty, o dzieleniu się dobrem. Dzielenie się dobrem sprawia, że ono się umacnia i rozwija. Św. Paweł <Biada mi[…], gdybym nie głosił Ewangelii!> (1Kor 9, 16).
Punkt dziesiąty. Propozycja życia na wyższym poziomie, ale i bardziej intensywnie, najbardziej korzystają z życia ci, którzy rezygnują z wygodnego poczucia bezpieczeństwa a podejmują z pasją misję głoszenia życia innym. Tak więc ewangelizator nie powinien mieć nieustannie grobowej miny.
Punkt jedenasty. Odwieczna nowość „Dla Boga nie ma przyszłości ani przeszłości jest tylko teraźniejszość.” Chrystus jest <odwieczną Dobrą Nowiną> (Ap 14, 6) i jest <wczoraj i dziś, ten sam także i na wieki> (Hbr 13, 8). On może zawsze swoją nowością odnowić nasze życie i naszą wspólnotę, i nawet jeśli propozycja chrześcijańska staje wobec mrocznych epok i słabości Kościoła, nigdy się nie starzeje.
Punkt dwunasty. Jezus jest pierwszym i największym głosicielem Ewangelii. W całym życiu Kościoła powinno się zawsze wskazywać, że inicjatywa należy do Boga, który „pierwszy nas umiłował”, i że „tym który daje wzrost, jest Bóg”. To przekonanie pozwala nam zachować radość w zadaniu tak bardzo wymagającym i stanowiącym wyzwanie, angażującym całe nasze życie. Domaga się ono wszystkiego, ale jednocześnie wszystko nam ofiaruje.
Punkt trzynasty. Nowość tej misji powinniśmy pojmować jako kontynuację naszej żywej historii. Ewangelizacyjna radość jaśnieje zawsze na tle wdzięcznej pamięci. Jezus zostawia nam Eucharystię jako codzienną pamięć Kościoła. Wraz z Jezusem pamięć uobecnia nam prawdziwe <mnóstwo świadków>. Pośród nich są osoby, które w sposób szczególny przyczyniły się do wzrostu naszej radości związanej z wiarą <Pamiętajcie o swoich przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże> (Hbr 13, 7). Wierzący to zasadniczo człowiek upamiętniający.
Trzecia część. Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary.
Punkt czternasty. W którym Ojciec Święty przypomina XIII Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów na temat Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej, które miało miejsce od 7 do 28 października 2012r. Nowa ewangelizacja wzywa wszystkich i urzeczywistnia się w trzech obszarach.
Pierwszy – obszar duszpasterstwa zwyczajnego, dla wszystkich wierzących którzy uczestniczą w życiu Kościoła, zachowują żywą i szczerą wiarę katolicką, aby przez rozwój coraz lepiej odpowiadali na miłość Bożą.
Drugi – obszar to środowisko< osób ochrzczonych, które jednakże nie żyją zgodnie z wymogami chrztu św.> Nie przynależą całym sercem do Kościoła, nie doświadczają pociechy płynącej z wiary. Kościół stara się aby przeżyli nawrócenie.
Trzeci – obszar to głoszenie Ewangelii tym którzy nie znają Jezusa Chrystusa lub zawsze Go odrzucali. Ale szukają Boga w skrytości, również w krajach o starej tradycji chrześcijańskiej.
Punkt piętnasty – Wspomina św. Jana Pawła II który zachęcał nas< abyśmy troszczyli się żywo o przepowiadanie> tym którzy stoją z dala od Chrystusa, gdyż jest to pierwsze zadanie Kościoła.
<W niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia>
Punkty szesnasty, siedemnasty i osiemnasty, przedstawiają Zamysł i ramy tej adhortacji. Papież Franciszek pisze, zrezygnowałem ze szczegółowego omawiania licznych kwestii ewangelizowania świata, które powinny być starannie przebadane i pogłębiane. Na bazie nauki zawartej w Konstytucji dogmatycznej Lumen gentium szerzej omawia następujące kwestie:
a) Reforma Kościoła wychodzącego na misję
b) Pokusy pracujących w duszpasterstwie
c) Kościół pojmowany jako całość ludu Bożego, który ewangelizuje
d) Homilia i przygotowanie
e) Społeczna integracja ubogich
f) Pokój i dialog społeczny
g) Duchowe motywacje zaangażowania społecznego.
Ojciec święty, zachęca nas do przyjęcia pomocy płynącej z tej adhortacji i nakreślenia konkretnego stylu ewangelizacyjnego w każdej podejmowanej działalności. Pośród codziennych naszych zajęć przyjmijmy zachętę <Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!>(Flp 4, 4).
ROZDZIAŁ I
MISYJNE PRZEOBRAŻENIE KOŚCIOŁA
Punkt dziewiętnasty. Ewangelizacja posłuszna nakazowi Jezusa: <Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem> (Mt 28, 19-20)
I. Kościół „wyruszający w drogę”
Punkt dwudziesty. Wszyscy jesteśmy zaproszeni do przyjęcia tego wyzwania rozeznając jaką drogą mamy kroczyć. Wyjść z własnej wygody zdobyć się na odwagę, by dotrzeć na wszystkie peryferie potrzebujące światła Ewangelii.
Punkt dwudziesty pierwszy. Radość Ewangelii dla wspólnoty jest radością misyjną.
Punkt dwudziesty drugi. Słowo ma potencjał którego nie możemy przewidzieć, jest skuteczne na swój sposób, wymyka się często naszym przewidywaniom i łamie nasze schematy.
Punkt dwudziesty trzeci. Przyjmując wiernie wzór Mistrza musimy głosić Ewangelię wszystkim ludziom, w każdym miejscu, przy każdej okazji, nie zwlekając, bez niechęci i obaw. <Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu>( Mk 4, 26-29).
Podjąć inicjatywę, włączyć się, towarzyszyć, przynosić owoce i świętować.
Punkt dwudziesty czwarty. W którym jesteśmy zachęcani do podjęcia inicjatywy doświadczając, że to Pan podjął inicjatywę, dlatego wiemy jak iść naprzód by zaprosić wykluczonych. Mamy zawsze zwracać uwagę na owoce, ponieważ Pan chce, aby była płodna. Uczeń umie ofiarować całe życie i ryzykować nim aż po męczeństwo jako świadectwo Jezusa Chrystusa. Radosna wspólnota ewangelizacyjna potrafi świętować, obchodzi każde małe zwycięstwo.
II. Duszpasterstwo w nawróceniu
Punkt dwudziesty piąty. Papież zdaje sobie sprawę, że dokumenty dzisiaj nie budzą takiego zainteresowania jak kiedyś, jednak to co ma zamiar wyrazić, ma znaczenie programowe i poważne konsekwencje. Wszyscy musimy podjąć odpowiednie kroki na drodze duszpasterskiego i misyjnego nawrócenia, aby nie pozostawić rzeczy w takim stanie, w jakim są. Dzisiaj nie potrzeba nam zwyczajnego administrowania.
Punkt dwudziesty szósty. Paweł VI zachęcał do odnowy i stanowczo zwracał się nie tylko do jednostek lecz całego Kościoła. <Kościół powinien pogłębić świadomość samego siebie, porównać idealny obraz Kościoła jakim Chrystus go widział, z rzeczywistym obliczem, jakie dziś przedstawia>. Z dokumentów soborowych: < Wszelka odnowa Kościoła w istocie polega na wzrastaniu w wierności jego powołaniu. Chrystus wzywa pielgrzymujący Kościół do nieustannej reformy, której Kościół, rozumiany jako instytucja ludzka i ziemska, wciąż potrzebuje>. Franciszek przestrzega, istnieją struktury kościelne, które mogą doprowadzić do krępowania dynamizmu ewangelizacyjnego. Dobre i użyteczne zaś są kierowane, wspierane i osądzane przez życie. Bez nowego życia i autentycznego ducha ewangelicznego, bez wierności Kościoła swojemu powołaniu, każda struktura ulega degradacji.
Niezbędna odnowa Kościoła
Punkt dwudziesty siódmy. Marzeniem Franciszka jest aby Kościół w swoich wszystkich strukturach, językach, rozkładach zajęć, stylach i zwyczajach stał się drogą bardziej dla ewangelizowania niż zachowania stanu rzeczy. Reformując struktury, należy sprawić by stały się bardziej misyjne. Św. Jan Paweł II mówił,< wszelka odnowa Kościoła musi mieć misję jako swój cel, by nie popaść w pewnego rodzaju kościelne zamknięcie się w sobie>.
Punkt dwudziesty ósmy. Parafia nie jest strukturą przestarzałą. Ma wielką elastyczność, może przyjmować różne formy, otwarcia i misyjnej kreatywności. Jest forma obecności Kościoła na danym terytorium, środowiskiem słuchania Słowa, wzrostu życia chrześcijańskiego, dialogu, przepowiadania, ofiarnej miłości, adoracji i celebracji.(Christifideles laici). Musimy jednak przyznać, że wezwanie do rewizji i odnowy naszych parafii nie przyniosło jeszcze wystarczających owoców, aby były one bliżej ludzi i były środowiskami żywej komunii i uczestnictwa oraz ukierunkowały się całkowicie na misję.
Punkt dwudziesty dziewiąty. Niech inne instytucje kościelne, wspólnoty, ruchy, stowarzyszenia, wnoszą zapał ewangelizacyjny i dialog ze światem, co odnawia Kościół. Aby nie traciły kontaktu z parafią i działały chętnie w duszpasterstwie Kościoła partykularnego. Ta integracja sprawi, że nie pozostaną same, tylko z częścią Ewangelii i Kościoła lub nie staną się koczownikami pozbawionymi korzeni.
Punkt trzydziesty. Kościół partykularny jest wezwany do misyjnego nawrócenia. Radość głoszenia Jezusa Chrystusa wyraża się w trosce, by głosić Go w innych bardziej wymagających miejscach w wychodzeniu na peryferie swojego terenu lub ku nowym środowiskom społeczno-kulturalnym. Ojciec święty zachęca wszystkie Kościoły do wejścia w proces rozeznania, oczyszczenia i reformy.
Punkt trzydziesty pierwszy. Biskup powinien budzić komunię misyjną w swoim Kościele diecezjalnym, jednym razem stanie z przodu, wskazując drogę i podtrzymując nadzieję innym razem stanie pośród ludu ze swą prostą i miłosierną bliskością w pewnych okolicznościach powinien iść za ludem pomagając tym którzy zastali z tyłu. W swojej misji powinien pobudzać i starać się o dojrzałość form uczestnictwa, oraz innych form dialogu duszpasterskiego, pragnąc słuchać wszystkich, a nie tylko niektórych, zawsze gotowych prawić mu komplementy.
Punkt trzydziesty drugi. Franciszek pisze; jestem wezwany, by żyć tym, o co proszę innych, dlatego myślę o nawróceniu papiestwa. Św. Jan Paweł II prosił o pomoc w znalezieniu < takiej formy sprawowania prymatu, która nie odrzucając bynajmniej istotnych elementów tej misji, byłaby otwarta na nową sytuację>. Niewiele poczyniliśmy w tym kierunku. Przesadna centralizacja zamiast pomagać, komplikuje życie Kościoła oraz jego dynamizm misyjny.
Punkt trzydziesty trzeci. W duszpasterstwie misyjnym trzeba zrezygnować z wygodnego kryterium, że zawsze się tak robiło. Papież zachęca wszystkich do zastosowania ofiarnie i hojnie wskazań tego dokumentu, bez zakazów i obaw. Nie iść samemu, liczyć na braci, szczególnie biskupów.
III Z serca Ewangelii
Punkt trzydziesty czwarty. Franciszek ostrzega przed mediami które mogą okaleczyć Jego orędzie i sprowadzić do aspektów drugorzędnych. Aspektów które chociaż znaczące same z siebie nie ukazują rdzenia orędzia Jezusa Chrystusa.
Punkt trzydziesty piąty. Duszpasterstwo misyjne nie powinno mieć obsesji na punkcie niespójnego przekazu doktryn, które próbuje się narzucić. Przyjęte przez nas przepowiadanie w stylu misyjnym i z celem duszpasterskim, skoncentruje się na tym co istotne, piękniejsze, większe, bardziej pociągające i potrzebne. Prostsza propozycja nie pozbawiona głębi i prawdy będzie bardziej przekonująca i promieniejąca.
Punkt trzydziesty szósty. Wszystkie prawdy objawione pochodzą z tego samego boskiego źródła. S.W.II stwierdził, że istnieje hierarchia prawd nauki katolickiej, bo różny jest ich związek z fundamentami wiary chrześcijańskiej.
Punkt trzydziesty siódmy. Św. Tomasz z Akwinu nauczał, że w przesłaniu moralnym Kościoła istnieje hierarchia w czynach i cnotach. To co się liczy to przede wszystkim <wiara, która działa przez miłość>(Ga 5, 6). Dzieła miłości względem bliźniego są najdoskonalszym zewnętrznym wyrazem wewnętrznej łaski Ducha. Dlatego jeżeli chodzi o zewnętrzne działanie, miłosierdzie jest największą ze wszystkich cnót: cytat z Summa theol. <Miłosierdzie jest największą cnotą. Jej właściwością bowiem jest dawanie innym; a, co więcej, zaradzenie potrzebom cudzym, a to jest dowodem wyższości. Stąd też miłosierdzie jest właściwością Boga, w miłosierdziu też najwyraźniej wyraża się Jego wszechmoc>.
Punkt trzydziesty ósmy. Ojciec św. przestrzega duszpasterzy aby zachowali należyte proporcje w głoszeniu Ewangelii. Na przykład, bardziej się mówi o wstrzemięźliwości niż o miłosierdziu czy sprawiedliwości, bardziej o prawi niż o łasce, bardziej o Kościele niż o Jezusie Chrystusie, bardziej o papieżu niż o Słowie Bożym
Punkt trzydziesty dziewiąty. Nie można zaprzeczać żadnej z prawd, tak jak nie można wykluczać jakiejkolwiek cnoty chrześcijańskiej ze względu na spójność między nimi. Chrześcijańskie przepowiadanie moralne nie jest stoicką etyką, jest więcej niż jakaś ascezą, nie jest zwykłą filozofią ani katalogiem grzechów i błędów. Ewangelia zaprasza, byśmy odpowiedzieli Bogu. Nie może to być przesłonięte w żadnych okolicznościach. Zaproszenie to musi być jasne i pociągające, inaczej moralnej budowli Kościoła grozi, że stanie się zamkiem z papieru. Nie będzie wtedy głoszona Ewangelia lecz jakieś akcenty moralne lub doktrynalne wywodzące się z określonych opcji ideologicznych.
IV. Misja wpisująca się w ludzkie ograniczenia
Punkt czterdziesty. Kościół musi wzrastać w interpretacji objawionego Słowa. Egzegeci i teolodzy powinni pomagać, aby <sąd Kościoła stawał się bardziej dojrzały>. Robią to również inne dyscypliny naukowe, np. nauki społeczne. W Kościele dokonuje się licznych badań i przemyśleń, a wszystkie te badania jeśli są zharmonizowane przez Ducha, przyczyniają się do rozwoju Kościoła, o ile wyrażają bogaty skarb Słowa. Różnorodność pomaga ukazywaniu i lepszemu pogłębianiu różnych aspektów Ewangelii. (Św. Tomasz z Akwinu Summa theol. I, q. 47, a. 1).)
Punkt czterdziesty pierwszy. Papież przestrzega, w obliczu szybkich zmian kulturowych, starajmy się głosić odwieczne prawdy w języku pozwalającym dostrzec ich nieustanną nowość. Aby wierni słuchając języka ortodoksyjnego, nie wynosili czegoś całkowicie obcego autentycznej Ewangelii. Pozostajemy wierni jakiemuś sformułowaniu nie ale nie przekazujemy istoty rzeczy. Odnowa form
wyrazu jest konieczna, aby przekazać współczesnemu człowiekowi ewangeliczne orędzie w jego niezmiennym sensie.
Punkt czterdziesty drugi. Dlatego trzeba pamiętać, że każde nauczanie prawd wiary musi się odzwierciedlać w postawie ewangelizatora, który wzbudzi przylgnięcie serca przez bliskość, miłość i świadectwo.
Punkt czterdziesty trzeci. Franciszek zauważa, że niektóre nie są związane z sercem Ewangelii, choć bardzo zakorzenione w historii nie są interpretowane tak samo jak kiedyś, ich przesłanie zwykle nie jest właściwie odbierane. Niektóre z nich nie służą już właściwemu przekazowi Ewangelii. Św. Tomasz z Akwinu podkreślał, że przykazania dane ludowi Bożemu przez Jezusa Chrystusa <są bardzo nieliczne>. Św. Augustyn mówił, w przykazaniach dodanych przez Kościół należy przestrzegać umiaru, <aby życie wiernych nie stało się zbyt uciążliwe> aby nie przemienić naszej religii w niewolę skoro <miłosierdzie Boże chciało ją mieć wolną> Ta przestroga powinna stanowić jedno z kryteriów myśląc o reformie Kościoła.
Punkt czterdziesty czwarty. Z drugiej strony nie możemy zapomnieć czego naucza KKK. Kapłanom przypomina, z cierpliwością i miłosierdziem towarzyszyć rozwojowi osób formujących się dzień po dniu. Konfesjonał niech nie będzie salą tortur, mały krok w rozwoju może bardziej podobać się Bogu, niż poprawne na zewnątrz życie człowieka nie stawiającego czoła poważnym trudnością.
Punkt czterdziesty piąty. Zaangażowaniu misyjnemu towarzyszą ograniczenia języka i okoliczności. Ale nie rezygnuje z prawdy, dobra i światła jakie niesie gdy nie jest możliwa doskonałość, dlatego staje się <słabe dla słabych, wszystkim dla wszystkich>. Samo musi wzrastać w zrozumieniu Ewangelii, nie rezygnuje z możliwego dobra, podejmuje ryzyko pobrudzenia się ulicznym błotem.
V. Matka o otwartym sercu
Punkt czterdziesty szósty. Kościół otwartych drzwi, wychodzący do innych, słuchający, patrzący w oczy. Odkładający pilne sprawy, aby towarzyszyć człowiekowi na skraju drogi. Jak ojciec syna marnotrawnego, zostawiający otwarte drzwi.
Punkt czterdziesty siódmy. Powołaniem Kościoła jest, być otwartym domem Ojca. Wszyscy mogą należeć do wspólnoty. Nie zamykać drzwi sakramentów z byle jakich powodów. Eucharystia nie jest nagrodą dla doskonałych, lecz lekarstwem i pokarmem dla słabych (Św. Ambroży, <Zawsze muszę ją przyjmować, ponieważ zawsze przebacza moje grzechy. Jeśli nieustannie grzeszę, muszę zawsze mieć lekarstwo>. Św. Cyryl Aleksandryjski, <Zbadałem się i uznałem się za niegodnego. Tym, którzy tak mówią, powiadam: a kiedy będą godnymi? Kiedy staniecie więc przed Chrystusem?>.
Punkt czterdziesty ósmy. Kościół z misją powinien dotrzeć do wszystkich. Ale kogo powinien uprzywilejować, przede wszystkim ubogich i chorych, <ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć. Jak nauczają biskupi Indii, że istnieje nierozerwalna więź między naszą wiarą a ubogimi>. Nie pozostawmy ich nigdy samych.
Punkt czterdziesty dziewiąty. Ojciec Święty zachęca, ofiarujmy wszystkim życie Jezusa Chrystusa. Wolę Kościół poturbowany, poraniony i brudny, by wyszedł na ulice, niż Kościół chory z powodu zamknięcia się i wygody kurczowego przywiązania do własnego bezpieczeństwa. Nie chcę Kościoła zatroskanego o to, by stanowić centrum, który w końcu zamyka się w gąszczu obsesji i procedur. Jeśli coś ma wywołać święte oburzenie, niepokoić i przyprawiać o wyrzuty sumienia, to niech to będzie fakt, że tylu braci żyje pozbawionych sił, światła i pociechy wypływającej z przyjaźni z Jezusem Chrystusem, bez przygarniającej ich wspólnoty wiary, bez perspektywy sensu i życia. Mam nadzieję, że bardziej od lęku przed pomyłką kierować się będziemy lękiem przed zamknięciem się w strukturach dostarczających nam fałszywej ochrony, lękiem przed przepisami, które czynią nas nieubłaganymi sędziami, lękiem przed przyzwyczajeniami, dzięki którym czujemy się spokojni, podczas gdy obok nas znajduje się zgłodniała rzesza ludzi, a Jezus powtarza bez przerwy: <Wy dacie im Jeść>. (Mk 6, 37).
Opublikowano
środa, 18 czerwca, 2014
w Materiały ze spotkań.
Możesz skomentować lub śledzić(trackback) ze swojej strony.
Napisz