Papież pragnie nam- wszystkim chrześcijanom przypomnieć zadanie, jakie na nas ciąży w każdej epoce i miejscu tj. GŁOSZENIE EWANGELII. Adhortacja jest kontynuacją refleksji nt. ewangelizacji co najmniej od Soboru Watykańskiego II. „Ewangelizacja jest głoszeniem Chrystusa, jakie jest dokonywane zarówno świadectwem życia jak i słowem” i „nie jest to propaganda a przede wszystkim składanie świadectwa”. – Papież Franciszek podkreśla, że ewangelizacja powinna się zaczynać od samego siebie i potwierdza to cytatami Pisma Św. : „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15; Por. Mt 28,19; Łk 24,47). Ewangelizację uważali Apostołowie za swój podstawowy obowiązek: „Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1Kor 9,16).

W Adhortacji czytamy dalej: Zbawienie to, dokonywane przez Boga i radośnie głoszone przez Kościół, jest dla wszystkich, a Bóg dał początek drodze, by połączyć się z każdym z ludzi wszystkich epok. Postanowił zwołać ich jako lud, a nie jako pojedyncze jednostki. W ewangelii czytamy /Łk8,21/ „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” czyli zaprosił nas do intymnej z nim relacji.

Nikt nie zbawia się sam, ani o własnych siłach.

Bóg nas pociąga, uwzględniając złożoną sieć relacji międzyludzkich, z jaką łączy się życie w ludzkiej wspólnocie. Jezus mówi: «Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody» (Mt 28, 19). Św. Paweł stwierdza, że w Ludzie Bożym, w Kościele «nie ma już Żyda ani poganina, […] wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie» (Ga 3, 28).

Papież przypomina: bycie Kościołem oznacza bycie Ludem Bożym, zgodnie z wielkim planem miłości Ojca. Kościół powinien być miejscem bezinteresownego miłosierdzia, w którym wszyscy mogą się czuć przyjęci, kochani, w którym mogą doświadczyć przebaczenia i być zachęceni do życia zgodnego z Ewangelią.

W ciągu tych dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa, niezliczone ludy otrzymały łaskę wiary, doprowadziły do jej rozkwitu w życiu codziennym i przekazały ją zgodnie ze swoimi własnymi wzorcami kulturowymi. W ten sposób «Kościół, przyswajając sobie wartości różnych kultur, w swej różnorodności staje się – „oblubienicą strojną w swe klejnoty” (por. Iz 61, 10).

Różnorodność kulturowa, jeśli jest dobrze pojmowana, nie zagraża jedności Kościoła. To Duch Święty, posłany przez Ojca i Syna, przemienia nasze serca i czyni nas zdolnymi do wejścia w doskonałą komunię Przenajświętszej Trójcy, gdzie wszystko znajduje swoją jedność. On tworzy komunię i harmonię Ludu Bożego, wszyscy są ważni – tacy jacy są. /Mt4,23-25/ I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania.

I tak jak wszyscy mogą przyjść do Jezusa, tak też wszyscy jesteśmy uczniami-misjonarzami . Przykładem jest: /Rz14,16-19/ Niech więc posiadane przez was dobro nie stanie się sposobnością do bluźnierstwa! Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym. A kto w taki sposób służy Chrystusowi, ten podoba się Bogu i ma uznanie u ludzi.

Na mocy otrzymanego chrztu każdy członek Ludu Bożego stał się uczniem-misjonarzem (por. Mt 28, 19-20) Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”..

Każdy ochrzczony, niezależnie od swojej funkcji w Kościele i stopnia wykształcenia w wierze, jest aktywnym podmiotem ewangelizacji albo dobrym albo nie.. jesteśmy «uczniami-misjonarzami». Jeśli nie jesteśmy przekonani, popatrzmy na pierwszych uczniów, którzy natychmiast po doświadczeniu spojrzenia Jezusa, szli głosić Go pełni radości: «Znaleźliśmy Mesjasza» (J 1, 41). Samarytanka, tuż po zakończeniu swego dialogu z Jezusem, stała się misjonarką, i wielu Samarytan uwierzyło w Jezusa «dzięki słowu kobiety» (J 4, 39). Również św. Paweł po swoim spotkaniu z Jezusem Chrystusem «zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym» (Dz 9, 20).

Papież Franciszek zaznaczył, że mamy głosić Ewangelię czynem a czasem słowem w swoim środowisku czyli mamy tak głosić Ewangelię, by człowieka do niej przekonać, a nie zmusić.
Dopełnieniem jest tutaj Ewangelia św.Jana /J17,6.8a /Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali.
Nasza niedoskonałość nie powinna stanowić wymówki. Przeciwnie, stanowi stały bodziec, aby nie godzić się z przeciętnością i stale wzrastać, podobnie do słów św. Pawła: «Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonały, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, [… ] pędzę ku wyznaczonej mecie» (Flp 3, 12. 14).

Kolejnym zagadnieniem Adhortacji jest pobożność ludowa.
Człowiek jest «jednocześnie dzieckiem i ojcem kultury, w której żyje» i że «lud cały czas ewangelizuje siebie». Nabiera tu znaczenia pobożność ludowa, będąca autentycznym wyrazem spontanicznej działalności misyjnej w Duchu św. ludzi prostych, niewykształconych, którzy pogłębili wiarę poprzez modlitwę, opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie, pielgrzymki do sanktuariów, posty , obrazy i freski…

Przedziwny cud każdej niedzieli, w jednej ławce zasiadają obok siebie osoby o rożnym statusie, reprezentujące rożne środowiska, zainteresowania, posiadające rożne problemy?… a jednak wszyscy przyszli na spotkanie z Panem…

A w Ewangelii wg św. Mateusza czytamy /Mt11-25/ Wysławiam Cie, Ojcze, Panie nieba i ziemi, ze zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.
Być uczniem znaczy być zawsze gotowym, by nieść innym miłość Jezusa, a dzieje się to spontanicznie w jakimkolwiek miejscu, na ulicy, na placu, przy pracy, na drodze, w dialogu o codzienności, w osobistym świadectwie, opowiadaniu, geście albo w formie, jaką Duch Święty może podsunąć w konkretnych okolicznościach. Czyli znowu słuchanie natchnień Ducha św.

W liście do Rzymian mamy taką naukę : (Rz 12,15-16)Cieszcie się z tymi, którzy się cieszą. płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! Nie uważajcie sami siebie za mądrych!

A w Adhortacji czytamy dalej : Duch Święty ubogaca cały Kościół, który ewangelizuje również przez różne charyzmaty. Są one darem dla odnawiania i budowania Kościoła. Różnorodność powinna być zawsze pojednana w mocy Ducha Świętego; jedynie On może wzbudzić różnorodność, wielość, wielorakość i jednocześnie urzeczywistniać jedność.

Ewangelizacja to nie tylko pobożność ludowa ale kultura, myśl i edukacja, to szkoły, to media: prasa, TV, radio, Internet. Chodzi o spotkanie między wiarą, rozumem i nauką, w dążeniu do omówienia i przedyskutowania wiarygodności, pomagającej w stworzeniu takich postaw, aby Ewangelia była słuchana przez wszystkich i wszędzie.

A jeśli chodzi o słuchanie to Papież w swej Adhortacji sporą część przeznaczył również na homilię. Co możemy powiedzieć o Ewangelii w samej homilii?

Homilia to zadanie ale przede wszystkim Dar Boga poprzez Ducha św. w osobie głoszącej. Bóg pragnie dotrzeć do innych przez kaznodzieję i że to On rozciąga swą władzę dzięki ludzkiemu słowu. W biblii czytamy: /Ga2,20/ Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Homilia nie może być spektaklem rozrywkowym, nie kieruje się też logiką przekazów medialnych, ale powinna wzbudzić zapał i nadać sens celebracji. Wymaga to, aby słowo kaznodziei nie zajmowało nadmiernego czasu, lecz aby Pan Jezus błyszczał bardziej niż szafarz. «wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa» (Rz 10, 17).

W homilii prawda idzie w parze z pięknem i dobrem tak jak każde słowo w Piśmie Świętym jest nade wszystko darem, bardziej niż wymaganiem.
W czasie homilii serca wiernych milkną i pozwalają, żeby kaznodzieja mówił. Pan i Jego lud na tysiąc sposobów rozmawiają ze sobą bezpośrednio, ale podczas homilii potrzeba aby kaznodzieja stał się narzędziem i wyraził uczucia w taki sposób, aby następnie każdy mógł dokonać wyboru, jak kontynuować rozmowę .

«nie głosimy […] siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana, a nas – jako sługi wasze przez Jezusa» (2 Kor 4, 5).
Pokora serca skłania do uznania, że Słowo zawsze nas przekracza, że nie jesteśmy «panami ani twórcami, ale stróżami, głosicielami i sługami», którzy są zawsze gotowi: «Mów, Panie, bo sługa Twój słucha» (1 Sm 3, 9).

Kaznodzieja jak i każdy z nas «przede wszystkim sam […] powinien pogłębiać wielką osobistą zażyłość ze Słowem Bożym bo «z obfitości serca usta mówią» (Mt 12, 34). My to wszystko niby wiemy ale skoro Papież przypomina to trzeba na nowo, wciąż na nowo się odnawiać bo „z obfitości serca mówią usta”/Łk 6,45b/

Nie żąda się od uczniów Jezusa, aby byli niepokalani, ale raczej żeby zawsze wzrastali, żyli z głębokim pragnieniem czynienia postępów na drodze Ewangelii i nie opuszczali rąk jak czytamy o Mojżeszu w księdze wyjścia/Wj17,12/
Papież Franciszek w swej Adhortacji przekazał również rady pedagogiczne aby zwiększyć wartość mówienia przypominając Mądrość Syracha «Mów zwięźle, w niewielu słowach [zamknij] wiele treści» (Syr 32, 8).

Dobra homilia, powinna zawierać «jedną myśl, jedno uczucie i jeden obraz». Papież Franciszek poparł to słowami papieża Pawła VI mówił, że wierni «wiele oczekują od tego przepowiadania i korzystają, byle było proste, przejrzyste, bezpośrednie, przystosowane». Prostota i jasność to dwie różne rzeczy. Papież przestrzega, że język może być bardzo prosty, ale kazanie może być niejasne ze względu na chaotyczność, brak logiki i wielowątkowość. Mówienie ma zachęcać do dobrego aby nie zatrzymywać się na narzekaniu, na żaleniu się, na krytyce lub tylko na wyrzutach sumienia. Te słowa odnosiły się przede wszystkim do kazań podczas Mszy św. ale trzeba zastanowić się również nad naszym nauczaniem a właściwie pouczaniem innych w życiu codziennym abyśmy mieli dystans do krytyki osób i spraw.

Ewangelizacja ma służyć pogłębieniu kerygmy –głoszeniu Ewangelii, pogłabianiu wiary. Misyjny nakaz Pana zawiera wezwanie do rozwijania wiary, kiedy wskazuje: «Uczcie [narody] zachowywać wszystko, co wam przykazałem» (Mt 28, 20). To wzrastanie w wierze zawsze poprzedza dar, gdyż wcześniej znajdujemy inne żądanie Pana: «udzielając im chrztu w imię…» (Mt 28, 19). Synowskie przybranie, jakie Ojciec daje bezinteresownie, oraz inicjatywa daru Jego łaski (por. Ef 2, 8-9; 1 Kor 4, 7) uwarunkowują możliwość tego stałego uświęcania, które podoba się Bogu i przynosi Mu chwałę. Chodzi o to, byśmy pozwolili przemieniać się w Chrystusie, by stopniowo żyć «według Ducha» (Rz 8, 5).
Aby każdy był bogaty w Dary Ducha św.:
Dar mądrości – by uznać, że Bóg jest miłością
Dar rozumu – by rozumieć prawdy wiary
Dar rady – by podejmować właściwe decyzje
Dar męstwa – by bronić wartości
Dar umiejętności – by dostrzegać Boga w świecie
Dar pobożności – by doskonalić relacje z Bogiem i ludźmi
Dar bojaźni Bożej – by być ufnym.
Aby każdy był bogaty w Dary Ducha św. i związane z nim owoce tj.: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga5, 22-23)

Głoszenie Chrystusa oznacza ukazywanie, że wierzyć w Niego i iść za Nim jest nie tylko rzeczą prawdziwą i sprawiedliwą, ale także piękną, zdolną napełnić życie nowym blaskiem i głęboką radością, nawet pośród trudnych doświadczeń.

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał….

Magnificat Maryi jest hymnem wdzięczności dla Boga za jej wybraństwo ale pamiętajmy jak trudne to wybraństwo.

A czy my nie mamy wyśpiewywać naszego Magnificat za środowisko w którym żyjemy czy za nasze spotkanie w FZŚ?

Jan XXIII napisał: można być świętym z pastorałem w ręku, ale tak samo dobrze można nim zostać, mając w ręku miotłę. I o takie głoszenie chodzi.

W cywilizacji paradoksalnie zranionej anonimowością, a jednocześnie obsesyjnej na punkcie szczegółów życia innych, bezwstydnie chorej na chorobliwą ciekawość, Kościół potrzebuje serdecznego spojrzenia, by kontemplować, wzruszyć się i zatrzymać przed drugim człowiekiem za każdym razem, kiedy jest to konieczne. Musimy nadać naszej drodze zdrowy rytm bliskości, wraz ze spojrzeniem okazującym szacunek i pełnym współczucia, które jednak jednocześnie będzie leczyło, wyzwalało i zachęcało do dojrzewania w życiu chrześcijańskim. Pomimo, że może się to zdawać oczywiste, towarzyszenie duchowe powinno coraz bardziej prowadzić do Boga, w którym możemy osiągnąć prawdziwą wolność.

W Adhortacji czytamy : bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy mężczyzn i kobiet, którzy mając doświadczenie w towarzyszeniu innym, znają sposób postępowania, wyróżniający się roztropnością, zdolnością zrozumienia, sztuką oczekiwania, uległością wobec Ducha Świętego. Musimy uczyć się sztuki słuchania, która jest czymś więcej niż tylko słyszeniem. Słuchanie pomaga nam dostrzec gest oraz stosowne słowo, które podważą naszą spokojną pozycję obserwatorów. Jedynie wychodząc od tego słuchania pełnego szacunku i zdolnego do współczucia, można znaleźć drogi do autentycznego rozwoju, można rozbudzić pragnienie ideału chrześcijańskiego, gorącą chęć, by odpowiedzieć w pełni na miłość Bożą i pragnienie rozwijania tego, co Bóg zasiał w naszym życiu.

Ten, kto towarzyszy, umie uznać, że sytuacja każdego człowieka przed Bogiem i własnym życiem łaski stanowi tajemnicę, której nikt nie może w pełni poznać, patrząc z zewnątrz. Ewangelia proponuje nam skorygować i pomóc wzrastać osobie, poczynając od uznania obiektywnego zła jej czynów ale bez wydawania sądów co do jej odpowiedzialności i winy (Łk 6, 37 Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.)… bo nawrócenie to najdłuższa droga, bo wiodąca od głowy do serca, i od serca do rąk… jako znak widzialny…

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj
Opublikowano środa, 18 czerwca, 2014 w Materiały ze spotkań. Możesz skomentować lub śledzić(trackback) ze swojej strony.

Napisz

Imię (*)
E-mail (będzie ukryty) (*)
Strona www

XHTML: Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wpis