Święty Boże Ojcze, który jesteś niebieskim Gospodarzem winnicy, pragniemy wyśpiewać naszą pieśń wdzięczności za Twoją niepojętą miłość do winnicy. Sam własnoręcznie ją założyłeś i staranie o nią powierzyłeś rolnikom. Ci jednak bardzo szybko stali się niewiernymi sługami, a nawet wrogami. Wiemy, że także i my do nich należymy z powodu naszego prostactwa i niedbalstwa. Pragniemy wyśpiewać naszą pieśń wdzięczności za Twojego umiłowanego Syna, którego posłałeś do swojej winnicy w stosownym czasie, mówiąc: „Uszanują mojego Syna”. On był sprawiedliwy, dobry i łagodny. Gdy zobaczyli Go pracownicy winnicy, zaraz poczuli do Niego ogromną niechęć. W tym szczególnym czasie łaski były zaś obfite zbiory! My wszyscy byliśmy tam obecni, patrzyliśmy na to, co się dzieje, ale nikt z nas nie stanął w Jego obronie… Boże Ojcze, jak ogromna miłość musiała Tobą kierować, że postanowiłeś złożyć w ofierze swojego własnego Syna umiłowanego, jako najwyższą cenę okupu za tę Twoją winnicę, umiłowaną, choć niewierną! Ta ogromna miłość także i dzisiaj kieruje Tobą, o Dobry Ojcze; także dzisiaj oddajesz Twojego Syna w nasze ręce, które, dobrze wiesz, zdolne są do przemocy!
ACTIO
„Przyodziałeś mnie w szaty zbawienia” (por. Iz 61, 10).
Napisz