Boże w swych wyrokach niezgłębiony!
Prosiłem Cię o moc do osiągnięcia powodzenia,
a uczyniłeś mnie słabym,
abym się nauczył pokornego posłuszeństwa.
Prosiłem o zdrowie dla dokonania wielkich czynów,
a dałeś mi kalectwo, ażebym robił rzeczy lepsze.
Prosiłem o bogactwo, abym mógł być szczęśliwy,
a dałeś mi ubóstwo, żebym był rozumny.
Prosiłem o władzę, żeby mnie ludzie cenili,
a dałeś mi niemoc, abym odczuwał potrzebę Ciebie, kochającego Ojca.
Prosiłem o towarzysza, aby nie żyć samotnie,
a dałeś mi serce, abym mógł kochać wszystkich ludzi.
Prosiłem o radość, a otrzymałem życie,
aby móc cieszyć się wszystkim.
Niczego nie otrzymałem, o co prosiłem,
ale dostałem wszystko, czego potrzebowałem.
Prawie na przekór sobie, moje modlitwy,
te niesformułowane, Ty wysłuchałeś.
Boże, bądź pochwalony za Twą miłość
i niezbadane Twoje wyroki. Amen.
Opublikowano
środa, 5 października, 2011
w Franciszkański Świat, Modlitwy.
Możesz skomentować lub śledzić(trackback) ze swojej strony.
Napisz