POKORA, upokorzenie wg Leksykonu Duchowości Franciszkańskiej

Na początku swojego nawrócenia Franciszek modlił się przed Ukrzyżowanym w San Damiano: „Najwyższy, chwalebny Boże, rozjaśnij ciemności mego serca. Daj mi głęboką pokorę”. Pokora Franciszka, jako wyraz uproszonej łaski, była okryta głęboką tajemnicą. Charakteryzowała się wzniosłością, głębią i przejrzystością w postawie wewnętrznej i zewnętrznej Świętego.
Na pokorze opiera się Zycie Zakonu Braci Mniejszych. Franciszek zbudował zakon na „najwyższej pokorze”. Tę ewangeliczną drogę objawia Biedaczynie Bóg: „Bracia moi! Bracia moi Bóg powołał mnie na drogę prostoty i pokory i naprawdę tę drogę ukazał mi dla mnie i wszystkich, którzy zechcą mi uwierzyć i mnie naśladować”. Dlatego Franciszek nie chciał słyszeć o żadnym innym ideale i sposobie życia różnym od tego, jaki mu Pan z miłosierdziem objawił i na który pozwolił. Przyjmował ten ideał jako dar, którego zamierzał bronić i za wszelką cenę zachowywać go, łącząc z formą ewangelicznego życia w ubóstwie. Pokora rzeczywiście pomaga w byciu doskonale ubogim i w języku franciszkańskim jest ściśle złączona z cnotą ubóstwa: „Pani święta Ubóstwo, Pan niech cię strzeże z twą siostrą, świętą pokorą”.
Źródła franciszkańskie pozwalają zrozumieć znaczenie głębi tej postawy, która przejawia się w całości życia franciszkańskiego. Pokora należy do najważniejszych cnót franciszkańskich i warunkuje skuteczność dążenia do doskonałości. Dlatego właśnie uznaje się ją za istotną, integralnie związaną z wieloma wartościami franciszkańskimi, takimi jak: ubóstwo, małość, posłuszeństwo, braterstwo, miłość Boga, wyznanie grzechów, jałmużna, służba, autorytet, miłosierdzie, radość, cierpliwość, modlitwa, wdzięczność, prostota i wiele innych.
Franciszek pojmując pokorę jako ćwiczenie w cnotach, zwracał uwagę na doskonalenie jej w sobie i innych.

1. Objaśnienie terminów
Pokora jest cnotą wyrażającą się w wewnętrznym uniżeniu człowieka przed Bogiem. Znoszenie upokorzenia natomiast jest efektem cnoty pokory, gdy człowiek wewnętrznie uniża się wobec innych. Pierwsze z pojęć dotyczy umysłu i uczuć człowieka, drugie zaś odnosi się do każdej postawy ciała i jest zewnętrznym znakiem, prawie wcieleniem pokory wewnętrznej. Uniżenie przed Bogiem i wobec ludzi tworzy drogę prowadzącą do pokory. Jest więc wyborem, zawsze nową inspiracją do konkretnych ćwiczeń wynikających z pokornego poznawania siebie. Serce pokorne w swoich zamiarach, pragnieniach i chęciach przekształca upokorzenie w pokorę oraz nieustannie dąży do uniżenia.
2. Źródła pokory franciszkańskiej
Franciszek przed nawróceniem był nienasycenie spragniony chwały Ludzkiej; dzięki łasce pragnienie
to przekształca się w niezmierzone pragnienie chwały Boga objawionego w obliczu Chrystusa . Tutaj ma swoje źródło Franciszkowe rozumienie pokory.
2.1 Pokora Jezusa Chrystusa
Franciszek w przeżyciu mistycznym na górze Alwerni modli się „Ty jesteś pokorą”, ponieważ Bóg jest najwyższy, którego „my, nędzni i grzeszni, wszyscy razem nie jesteśmy godni wymówić […] Imienia”. Franciszek jednak znajduje główne źródło pokory w spotkaniu z misterium Chrystusa, który jest drogą do Ojca. Dla Franciszka pokora jest nie tyle cnotą i nie tylko cnota Chrystusa, ale jest też naturą Wcielonego Słowa, którą ukazuje Nowy Testament w misterium wcielenia, męki i Eucharystii:
„Oto uniża się co dzień (Flp 2,8) jak wtedy, gdy z tronu królewskiego (Mdr. 18,15) zstąpił do łona Dziewicy. Codziennie przychodzi do nas w pokornej postaci. Co dzień zstępuje z łona Ojca na ołtarz w rękach kapłana”. „o, jak świętą i jak cenną jest rzeczą mieć tak miłego, pokornego[…] i ponad wszystko upragnionego brata i syna, który życie oddał za owce swoje (J 10,15).

Naturalne jest to, że odkrywszy ten „ukryty skarb”, pokorę Franciszek szuka sposobu, aby go posiąść; ale żeby go pozyskać, potrzeba upokorzyć się. W tym celu konieczne jest pozbawienie się wszystkiego: „Nie zatrzymujcie więc niczego dla siebie, abyt Was całych przyjął Ten, który cały wam się oddaje” Dalej Święty powtarza: „Wszyscy bracia nich się starają naśladować pokorę i ubóstwo Pana Naszego Jezusa Chrystusa”

Franciszek „każdego dnia rozważał pokorę i przykład Syna Bożego” Z tego powodu doznawał jednocześnie ukojenia i współczucia, a ostatecznie to, co było gorzkie dla jego ciała, uważał i przyjmował za słodycz”

2.2 Światło kontemplacji
Franciszek, żyjąca modlitwa, całkowicie zanurzał się w kontemplacji i tu znajdował wyjątkową łaskę do bycia pokornym. Ten mistyczny dar poznania jest oświeceniem, które demaskuje każdy ślad miłości własnej i całe istnienie czyni całkowicie zależnym od Boga i Jemu oddanym.
Światło kontemplacji nieustannie wzrasta w sercu Franciszka od chwili, kiedy miał wizję Ukrzyżowanego i prosił o łaskę oświecenia. Od tego momentu „przejął się […] wartością pokory i uczuciem wewnętrznej pobożności” Zachowywał ducha pokory, „kierując zawsze oko ku najwyższemu światłu”. Od samego początku szukał poufałej modlitwy. Wchodził samotnie do groty, żeby medytować, i gdy wychodził „do przyjaciela, to wydawało się, iż przemieniał się w innego człowieka”. Także twarz Klary wracającej z modlitwy „zdawała się być jaśniejsza i piękniejsza od słońca”.

Według bł. Idziego żadna osoba nie może dojść do wiedzy i poznania Boga inaczej, jak tylko prze cnotę pokory. Błogosławiony porównuje pokorę do piorunu, który sprawia ogromne uderzenia, niszcząc, roztrzaskując i spalając wszystko, co napotka, i później nie znajduje się nic z tej błyskawicy; podobnie pokora uderza, rozprasza, spala i niszczy każde zło, wadę i grzech. Idzi twierdzi dalej, i ż jak długo pracuje sługa Boży nad pozyskaniem pokory, z pokorą poznaje, że jest niczym, albowiem
Prawdziwie pokorny uważa, że jest niczym. Pokora więc oznacza czynienie miejsca dla Boga i poznawanie w prawdzie, kim się jest.

Franciszek, podsumowując swoje doświadczenie z oświeceniem przez Pana, często powtarzał: „Tak wielki jest człowiek, jak wielki jest w oczach Bożych, nie większy”. Był przekonany, że „w obliczu Boga są rzeczy bardzo głębokie i wzniosłe, które wśród ludzi uważane są niekiedy za liche i godne odrzucenia, a inne są dla ludzi drogie i godne uwagi, które w obliczu Boga uchodzą za najlichsze i godne odrzucenia”.

3. Świadomość pokory u Franciszka

Głęboko pokorną świadomość samego siebie Franciszek zdobywał z nieustannego pragnienia naśladowania i upodobania się do Chrystusa oraz z nieprzerwanej kontemplacji miłości Boga. Mówił o sobie: ” najmniejszy wasz sługa”, „maluczki brat”, „brat Franciszek, sługa” „będąc sługą wszystkich mam obowiązek służyć wszystkim”, „brat Franciszek, człowiek nieużyteczny i niegodne stworzenie Pana Boga”…
Dla ożywiania w sobie świadomości pokory często myślał o grzechach i o swojej niegodziwości: „Spowiadam się ze wszystkich moich grzechów[…] wszystkim innym moim braciom umiłowanym. W wielu rzeczach ciężko zgrzeszyłem” –c.d. 1187
Być może ze względu na pokorę nie chciał nigdy być wyświęcony na kapłana, ale pragnął zostać diakonem: „Pokorny Franciszek, dla zachowania głębokiej pokory i pomniejszenia przyszłych ambicji, nie chciał być przedstawionym do kapłaństwa” c.d. 1188

Asyski patriarcha był nieustanie czujny, zewnętrznie i wewnętrznie, ponieważ całą istotą odzwierciedlał zachowanie Syna Bożego. Ta świadomość Franciszka nie dojrzewała w abstrakcji czy w teorii, ale wzrastała w doświadczeniu upokorzenia I wyrażała się w sposobie życia, zachowania się i w przeżywaniu codzienności; manifestowała się w nieustannych przeciwnościach koniecznością życia w obliczu krzyża i naśladowaniem ukrycia Ciała i Krwi Chrystusa, na co nieustannie Święty miał zwrócony wzrok.
Wszystkie dwanaście stopni pokory wyliczone przez św. Benedykta i przez św. Bernarda widoczne są w życiu Franciszka i mogłyby stać się schematem, w oparciu o który tworzy się itinerarium (podróż, początek podróży) pokory franciszkańskiej.

12 Stopni pokory wyznaczających etapy rozwoju duchowego to:
1. Bojaźń Boża
2. Wyrzeczenie się własnej woli
3. Posłuszeństwo przełożonym
4. Cierpliwość
5. Uznanie swej grzeszności
6. Uznanie swej niegodności
7. Uniżenie
8. Uległość Regule
9. Milczenie
10. Unikanie śmiechu,
11. Cichość
12. Skromność w patrzeniu

4. Znaki i owoce pokory franciszkańskiej
Św. Franciszek tak bardzo zdawał sobie sprawę z ułomności natury ludzkiej wobec świętości Boga, że pragnął być jedynie poniżany, wyśmiewany, traktowany jak ktoś bezwartościowy, jak osoba najmniej znacząca i najsłabsza wśród grzeszników. Człowiekowi współczesnemu umyka doniosłość tej rzeczywistości upokorzenia. Ale Biedaczyna, zakochany w Chrystusie ubogim, pokornym, ukrzyżowanym i eucharystycznym, ponownie przyodział się w pokorę, co wyrażało się w ubiorze, słowach, mowie, w ciele, w gestach, w każdym działaniu, w każdym ze zmysłów zewnętrznych, w postawie podczas modlitwy; cały stał się pokorą, tak jak stał się żyjącą modlitwą.

Fundamentalna zasada, która koordynowała i charakteryzowała jego sposób życia i jego charyzmat odnosiła się przede wszystkim do pokory serca i czynów. Zachęcał do nie swoich braci, traktując ją jako obowiązkowy ideał i absolutna konieczność: „ Dlatego przez miłość, którą jest Bóg (1J 4,816), błagam wszystkich moich braci, kaznodziejów i tych, którzy pracują, tak kleryków, jak i niekleryków, aby starali się uniżać we wszystkim”
Upominał tych, którzy nadużywali imienia Bożego; mawiał: ” Miłość Boża jest tak wspaniała, że winno się ją wymawiać rzadko i tylko w wypadku wielkiej potrzeby oraz z głębokim szacunkiem”. Jeśli ktoś przyzywa miłość Boga, daje znak, iż znajduje się wobec „sytuacji wielkiej konieczności” oraz wobec jednego z najważniejszych komponentów charyzmatu życia franciszkańskiego. „Upokorzyć się we wszystkich rzeczach” jest syntetyczną formułą istoty ducha franciszkańskiego. Franciszek powtarzał tę myśl w różnych formach, pośród których wyróżniają się następujące: „Naśladować w każdym przypadku pokorę i ubóstwo Syna Bożego bardziej niż inni zakonnicy” czy też „kroczyć śladami pokory Chrystusowej”. Przyjął postawę ciągłego upokorzenia, która oznacza gotowość i radosną, chętną dyspozycję do bycia zawsze zawstydzanym, upokarzanym, do smakowania goryczy upokorzenia z rozkoszą, którą można nazwać paranoidalną, gdyby nie było to doświadczeniem mistycznym. Jest to jedna z najważniejszych treści jego Testamentu” Mnie, bratu Franciszkowi, Pan dał tak rozpocząć życie pokuty: gdy byłem w grzechach, widok trędowatych wydawał mi się bardzo przykry. I Pan sam wprowadził mnie między nich i okazywałem im miłosierdzie. I kiedy odchodziłem od nich, to, co wydawało mi się gorzkie, zmieniło mi się w słodycz duszy i ciała”.
Również św. Klara doświadczyła tej słodyczy; jak podaje Proces kanonizacyjny „ Była pokorna, łagodna i pełna miłości oraz […] miała współczucie dla chorych. Kiedy jeszcze była zdrowa, obsługiwała ich, myła im nogi i podawała wodę do rąk; a czasami myła stołki chorych”
Wzniosła Moc miłości Bożej uczyła Franciszka sposobu upokarzania się. Wyrażało się to w gestach symbolicznych lub w stylu życia, uformowanym i przejętym przez naśladowców, albo też w zachowaniu heroicznej dyscypliny umysłu i serca dla osiągnięcia całkowitego oddania siebie, w duchu dziecka, które nie potrafi nigdy udawać, pozostaje zawsze takie samo i pozwala widzieć w gestach, słowach i działaniu nadprzyrodzoną mądrość
4.1 Pokora w upojeniu duchowym
4.2 Pokora w nagości
4.3 Pokora w ubiorze
4.4 Pokora w jałmużnie
4.5 Pokora w dzieleniu się
4.6 Pokora w wyznawaniu grzechów
4.7 Pokora w słowach i mowie
4.8 Pokora w wyobrażeniach
4.9 Pokora w zrzeczeniu się
4.10 Pokora w formacji

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj
Opublikowano wtorek, 23 czerwca, 2015 w Duchowość Franciszkańska, Materiały ze spotkań. Możesz skomentować lub śledzić(trackback) ze swojej strony.

Napisz

Imię (*)
E-mail (będzie ukryty) (*)
Strona www

XHTML: Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wpis