J. R. Gohly OFM

MODLITWY FRANCISZKAŃSKIE – cz. V

 

POZDROWIENIE BŁOGOSŁAWIONEJ MARYI DZIEWICY

Bądź pozdrowiona, Pani, święta Królowo, święta Boża Rodzicielko, Maryjo;

która jesteś Dziewicą, uczynioną Kościołem

i wybraną przez najświętszego Ojca z nieba,

Ciebie On uświęcił z najświętszym, umiłowanym Synem Twoim

i Duchem Świętym, Pocieszycielem,

w Tobie była i jest wszelka pełnia łaski i wszelkie dobro.

Bądź pozdrowiona, Pałacu Jego,

Bądź pozdrowiona, Przybytku Jego,

Bądź pozdrowiona, Domu Jego.

Bądź pozdrowiona, Szato Jego,

Bądź pozdrowiona, Służebnico Jego,

Bądź pozdrowiona, Matko Jego.

I wy wszystkie święte cnoty,

które Duch Święty swą łaską i oświeceniem

wlewa w serca wiernych,

abyście z niewiernych uczyniły wiernych Bogu.

 

Okoliczności powstania

Najłatwiej chyba w przypadku tego utworu jest określenie miejsca i motywu jego powstania. Utwór odnoszący się w całości do Matki Bożej powstał w Porcjunkuli, umiłowanym miejscu św. Franciszka. Tym bardziej, że kościół w Porcjunkuli poświęcony jest Matce Bożej Anielskiej. Biografowie Franciszka w swoich pismach często zwracają uwagę na głębokie przywiązanie jakie Biedaczyna miał do tej małej kaplicy, a jeszcze większa była jego miłość do tej, której wizerunek był główną ozdobą Porcjunkuli.

„Matkę Jezusa darzył niewysłowioną miłością za to, że Pana majestatu uczyniła naszym bratem. Odprawiał dla Niej osobne Chwalby, zanosił modlitwy, ofiarowywał uczucia, tak wiele ich i takich, że ludzki język nie zdoła wypowiedzieć. Ale co najbardziej cieszy, ustanowił Ją Rzeczniczką Zakonu i pod Jej skrzydła powierzył swych synów, których miał opuścić, aby ich aż do końca otaczała opieką i ochraniała.” (Celano,  Życiorys drugi, 198).

Jak mocno umiłował Orędowniczkę tego szczególnego miejsca, podobnie cenił sobie same miejsce, w którym zrodziła się i rozwijała pierwsze wspólnota braci oraz gałąź klariańska: „Po ukończeniu odnowy tego kościoła, przyszedł do miejsca, które nazywa się Porcjunkula. Stała tam zbudowana bardzo dawno kaplica poświęcona Najświętszej Dziewicy, Bożej Rodzicielce, ale teraz była opuszczona i nikt się o nią nie troszczył. Gdy mąż Boży zobaczył ją tak zaniedbaną, zatrzymał się tam, aby i ją odnowić, ze względu na żarliwe nabożeństwo, które miał do Pani świata. Wiedząc zaś, że kaplica ta od najdawniejszych czasów nosiła nazwę Matki Bożej Anielskiej, ze względu na częste jej nawiedzanie przez aniołów, zamieszkał tam z powodu czci, jaką żywił wobec aniołów i szczególnej miłości do Matki Chrystusa

Święty mąż ukochał to miejsce bardziej, aniżeli inne miejsce na świecie. Tutaj bowiem pokornie rozpoczął swoje dzieło, tutaj postępował w cnocie, tutaj szczęśliwie zakończył swoje życie. To miejsce, jako najdroższe dla Dziewicy, powierzył w chwili śmierci braciom.

Jest to miejsce, w którym św. Franciszek pod wpływem Bożego objawienia założył Zakon Braci Mniejszych.” (Bonawentura, Życiorys większy, II, 7-8; podobnie pisze: Celano, Życiorys drugi XII).

Nie zadziwi więc nikogo stwierdzenie, że utwór powstał u Matki Bożej Anielskiej, w miejscu, które Franciszek osobiście odnawiał i umiłował ponad wszelkie inne miejsca na ziemi. Chociaż pierwszym kościołem odrestaurowanym osobiście przez Franciszka było San Damiano, a Porcjunkula została odrestaurowana jako druga, to właśnie z tym miejscem związał powstanie i rozwój wspólnoty franciszkańskiej. Tutaj znalazła schronienie pierwsza wspólnota braci (1206-1209). Stąd Franciszek wyruszył z braćmi do Rzymu, aby Papież zatwierdził ten sposób życia. W Porcjunkuli została przyjęta pod posłuszeństwo Klara z Asyżu. Tutaj odbywały się spotkania z braćmi – kapituły, zwłaszcza kapituła namiotów w 1221 r. Jak pisze Celano Porcjunkula była miejscem szczególnej wierności pierwszym ideałom życia franciszkańskiego: „Zachowywano tam jak najostrzejszą karność we wszystkim, w milczeniu i w pracy, jak i w innych zakonnych ustawach. Mieli tam wstęp tylko bracia specjalnie wyznaczeni. Święty chciał, żeby zbierać ich zewsząd, prawdziwie pobożnych względem Boga i ze wszech miar doskonałych. Również całkowicie zabroniony był tam wstęp osobom świeckim. Franciszek nie chciał, żeby bracia przebywający tam, w liczbie ściśle ograniczonej, zaświerzbiali swe uszy na skutek stosunków ze świeckimi, żeby przerywali kontemplację rzeczy niebieskich i poprzez plotkarzy zaciekawiali się sprawami przyziemnymi. Nie wolno tam było nikomu gadać po próżnicy, ani powtarzać za innymi. Gdy się to komu zdarzyło, to aby nie robił tego więcej, dostawał karę jako nauczkę na przyszłość. Pozostając na miejscu bez przerwy dniem i nocą, oddawali się chwalbie Bożej, a tchnąc przedziwną wonią cnót, prowadzili życie anielskie.” (Celano, Życiorys drugi XII).

Z tym miejscem Franciszek nie tylko związał rozwój zakonu, ale również swoje osobiste życie, które właśnie przy Porcjunkuli dobiegło końca w 1226 r.

Miłość do Porcjunkuli wiąże się i jest wyrazem wielkiej miłości Biedaczyny do Maryi. Franciszek wręcz utożsamia Porcjunkulę z Maryją i mówiąc o Maryi często odnosi się do Porcjunkuli.

 „Bo według relacji dawnych mieszkańców miejsce to zwało się świętą Marią Anielską. Szczęsny Ojciec mawiał, że zostało mu objawione, iż Matka Boża właśnie ten kościół kocha szczególną miłości, w porównaniu do innych kościołów, zbudowanych na świecie ku Jej czci. Dlatego Święty kochał go bardziej, niż inne.” (Celano, Życiorys drugi XII).

„Z Matką Pana naszego Jezusa Chrystusa związany był trudną do wyrażenia miłością, bo Ona to sprawiła, iż Pan Majestatu stał się naszym bratem i dzięki Niej dostąpiliśmy miłosierdzia. Tą, której po Chrystusie ufał najbardziej, miał za orędowniczkę swoją i swoich braci. Na Jej cześć z całym oddaniem pościł od święta Apostołów Piotra i Pawła aż do święta Wniebowzięcia.” (Bonawentura, Życiorys większy, IX, 3).

Nikt z badaczy i kopistów nie podważa autorstwa tego dzieła. Pozdrowienie błogosławionej Dziewicy Maryi podane jest w dwudziestu kodeksach z XIV i XV w. Znajduje się we wszystkich znanych XIV-wiecznych przekładach – włoski, dolnoniemiecki, hiszpański i portugalski (Pisma św. Franciszka, s. 233). I chociaż nie znalazła się ta modlitwa w najstarszym katalogu dzieł św. Franciszka – Kodeksie Asyskim, nikt nie podważa autentyczności autorstwa. Podobne braki dotyczą także innych modlitw, dobrze poświadczonych przez historyków.

W modlitwie można zauważyć charakterystyczny dla Franciszka sposób obrazowego przedstawiania myśli. Z wielką prostotą, w poetyckiej formie ujmuje głębię Bożego Macierzyństwa Maryi.

Historykom sprawia jednak trudność określenie czasu powstania tego dzieła. Połączenie tego utworu razem z Pozdrowieniem cnót i umieszczenie ich w katalogach obok siebie, a nawet łączenie ich ze sobą, nie daje więcej światła na określenie czasu ich powstania. Chociaż oba utwory są o tematyce maryjnej, nigdy nie ustalono kiedy zostały przez Franciszka stworzone. Niektórzy wiążą czas powstania tego utworu na wiosnę 1221 r., kiedy to w Porcjunkuli odbywała się Kapituła namiotów (bp Grzegorz Ryś, Franciszek. Życie-miejsca-słowa, s. 148). Było to wielkie wydarzenie dla rodzącego się dopiero zakonu. Przybyło wówczas około pięciu tysięcy braci z całej Europy. Kard. Hugolin, protektor zakonu odprawiał dla braci msze święte, a bracia byli zajęci modlitwą i rozważaniem świętej Ewangelii. To wtedy, w sercu wypełnionym wdzięcznością Bogu i Matce Bożej za rozwój wspólnoty mogła zrodzić się ta modlitwa pozdrowienia Maryi.

 

Budowa modlitwy

Całość utworu jest wyraźnie podzielona na trzy części, jakby trzy strofy wiersza. Modlitwa – Pozdrowienie błogosławionej Dziewicy Maryi jest zbiorem wezwań, jak wskazuje sam tytuł utworu – pozdrowień Matki Bożej. Siedem razy pojawia się w utworze wezwanie „bądź pozdrowiona”. Najbardziej rozbudowane jest pozdrowienie pierwsze. W tej części modlitwy Maryja jest „pozdrawiana jako wybrana przez Trójjedynego Boga” (Lehman, s. 108). Pozostałe sześć pozdrowień znajduje się w drugiej, środkowej strofie modlitwy i przypomina swoim układem krótkie wezwania litanijne.

Te sześć wezwań Lehman dodatkowo dzieli na dwie części po trzy wezwania, z których pierwsze trzy odnosi do przestrzennego motywu obrazowego, a trzy następne do osoby.

Trzecia część modlitwy stanowi jedno wezwanie. Podobnie jak pierwsza strofa jest znowu bardziej rozbudowana i kieruje uwagę czytelnika na działanie Ducha Świętego.

 

Analiza tekstu

Należy pamiętać, że św. Franciszek nie był uczonym teologiem w rozumieniu akademickim. W słowach Pozdrowienia błogosławionej Maryi Dziewicy wypowiada myśli ówczesnego Kościoła i swego serca, chociaż i tak zawierają one głębokie treści mariologicznej myśli franciszkańskiej.

Ze względu na wynikający z budowy utworu podział na trzy strofy, również analiza tekstu została podzielona na trzy części.

 

Bądź pozdrowiona, Pani, święta Królowo, święta Boża Rodzicielko, Maryjo;

która jesteś Dziewicą, uczynioną Kościołem

i wybraną przez najświętszego Ojca z nieba,

Ciebie On uświęcił z najświętszym, umiłowanym Synem Twoim

i Duchem Świętym, Pocieszycielem,

w Tobie była i jest wszelka pełnia łaski i wszelkie dobro.

Pierwsza zwrotka utworu nawiązuje w swej treści do słów Pozdrowienia Anielskiego – Zdrowaś Maryjo. To przywołanie sceny z Ewangelii, gdy Archanioł Gabriel staje przed Maryją, by jej przekazać orędzie, że została wybrana na Matkę Syna Bożego. Archanioł zwraca się do Maryi słowami: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami” (Łk 1, 28). W analizowanym tekście mamy umieszczone wyrażenia zaczerpnięte z Ewangelii Łukasza: „bądź pozdrowiona”, „pełnia łaski”. Franciszek jak anioł pochyla się i klęka przed Maryją, by ją pozdrowić i powtórzyć słowa, które znał z liturgii. Jak to jest w przypadku innych modlitw Biedaczyny, także tutaj rozbudowuje znane teksty swoimi dopowiedzeniami: „Bądź pozdrowiona, Pani, święta Królowo, święta Boża Rodzicielko, Maryjo;… w Tobie była i jest wszelka pełnia łaski”.

Klęcząc w kaplicy Porcjunkuli Franciszek ma przed sobą bizantyjską ikonę ze sceną Zwiastowania, ukazującą postać Archanioła klęczącego przed Maryją zsiadającą na tronie. Dzisiaj jest to centralna scena wielkiego retabulum namalowanego przez księdza Hilarego z Viterbo w 1393 r. Namalowane wokół sceny Zwiastowania obrazy nawiązują do otrzymanego przez Franciszka od papieża Honoriusza III odpustu Porcjunkuli. Dla Franciszka Maryja jest nie tylko pełna łaski, ale wcześniej mówi o niej „Pani, święta Królowo, święta Boża Rodzicielko”. W innych modlitwach, Biedaczyna podkreślając godność Jezusa nazywa Go swoim Panem. Podobnie w odniesieniu do Matki Jezusa, używa wyrażeń podkreślających jej godność – „Pani, święta Królowo, święta Boża Rodzicielko”.

Pierwsza zwrotka wychwala Maryję jako Matkę Jezusa Chrystusa – Bożą Rodzicielkę. Jest to potwierdzenie wiary Kościoła, który już w czasie Soboru Efeskiego (431) ogłosił dogmat o Bożym macierzyństwie Maryi. Od tego czasu powszechnie używano oprócz tytułu Najświętsza Maryja Panna, tytułu Theotokos – Matka Boska, Boża Rodzicielka, Bogurodzica (lub Bogarodzica). Używając tych tytułów maryjnych Franciszek wyraża rolę Maryi na rzecz odkupienia. Ukazuje Jej posłuszeństwo woli Bożej, by stać się Matką Syna Bożego – Bożą Rodzicielką. Natomiast w tytułach Pani i Królowa zostaje wyrażone wyniesienie niebiańskie Maryi, potwierdzone Jej życiem podległym całkowicie na służbę Chrystusowi (Leksykon, s. 772). Jak i w innych modlitwach Franciszek nie zapomina, że najwyższe uwielbienie należy się samemu Bogu. W odniesieniu do osób Trójcy Świętej Biedaczyna mówi o „najświętszym Ojcu” oraz „najświętszym, umiłowanym Synu”. Natomiast wypowiadając tytuły maryjne, Franciszek używa słowa: „święta Królowo, święta Boża Rodzicielko”.

Maryja ukazana jest jako dzieło Trójcy Świętej, która ją wybrała i uświęciła: „wybraną przez najświętszego Ojca z nieba, Ciebie On uświęcił z najświętszym, umiłowanym Synem Twoim i Duchem Świętym, Pocieszycielem”. Wszystko to, co jest w Maryi, jest darem otrzymanym przez Maryję od Boga. Wypowiadana przez Franciszka chwała Maryi, wyjątkowa w stosunku do innych stworzeń, ma swoje źródło w Jej niepowtarzalnym wybraństwie i umiłowaniu przez Trójcę Świętą. „Wszystkie przywileje Maryi, zwłaszcza Jej nieskazitelna dziewiczość, skłaniają Franciszka do myślenia przed wszystkie o dziele dokonanym w Maryi prze Boga, aby stała się Ona zupełnie dyspozycyjna przez działanie Trójcy Świętej. Maryja jako stworzenie, które stało się przedmiotem szczególnej uwagi łaski Bożej, jest zatem spowinowacona z poszczególnymi Osobami Boskimi, gdyż w sposób doskonały odpowiedziała na Ich działającą obecność w Niej.” (Leksykon duchowości franciszkańskiej, s. 771).

Drugim bardzo ważnym przekazem w pierwszej strofie jest sformułowanie „która jesteś Dziewicą uczynioną Kościołem”. Jest to myśl zakorzeniona w patrystycznej i wczesnośredniowiecznej teologii i liturgii, mówiąca „o Kościele jako Dziewicy i Matce oraz o Maryi jako źródle Kościoła Dziewicy-Matki” (Lehmann, s. 110). Franciszek utożsamia Maryję z pierwszym Kościołem, poświęconym przez Trójjedynego Boga. Bóg uczynił Maryję „niepokalaną Matką Syna i Tabernakulum Ducha Świętego”. Maryja jest „Dziewicą, która stała się Kościołem” (Lehmann, s. 110).

 

Bądź pozdrowiona, Pałacu Jego,

Bądź pozdrowiona, Przybytku Jego,

Bądź pozdrowiona, Domu Jego.

Bądź pozdrowiona, Szato Jego,

Bądź pozdrowiona, Służebnico Jego,

Bądź pozdrowiona, Matko Jego.

Po bardzo rozbudowanej pierwszej strofie modlitwy, w którym zawarto jedno pozdrowienie Maryi, w drugiej strofie Franciszek sześciokrotnie kieruje pozdrowienie do Maryi. Łącznie mamy w modlitwie siedmiokrotne Ave – Bądź pozdrowiona. Sama liczba siedem, mająca w symbolice Starego i Nowego Testamentu oraz w tradycji Ojców Kościoła wielkie znaczenie, wyraża doskonałość i pełnię. Jest niemal liczbą świętą. Wystarczy przypomnieć opowiadanie o stworzeniu świata (Rdz 1, 3-31), czy o przebaczeniu siedemdziesiąt siedem razy (Mt 18, 22) lub o siedmiu Kościołach z Apokalipsy. Franciszek tchniony światłem Ducha Świętego wypowiada w tym krótkim Pozdrowieniu błogosławionej Dziewicy Maryi siedem razy „Bądź pozdrowiona”, jakby chciał w tych kilku wersach uwielbić Matkę Pana w sposób doskonały i pełny.

Wszystkie pozdrowienia odnoszą się tak naprawdę do Bożego Macierzyństwa Maryi. Rozpoczyna pochwałę od wychwalania w pierwszej strofie Bożej Rodzicielki, a jako ostatnie wezwanie drugiej części przywołuje myśl o Matce Pana. Wszystkie pozostałe wezwania obrazowo przedstawiają tajemnicę Wcielenia Jezusa. Podkreślanie tak bardzo wcielenia Jezusa miało w tamtych czasach swoje uzasadnienie, jako przeciwstawienie się rozprzestrzeniającej się herezji katarów. Katarzy działali na terenach Francji i Włoch w XI-XIII w. Wyznając, że to co cielesne jest złe i pochodzi od złego, nie uznawali bóstwa Jezusa. Franciszek zdecydowanie i na wiele sposobów wyraża w modlitwie wcielenie Jezusa, że Bóg stał się prawdziwym człowiekiem w łonie Maryi, które stało się dla Niego „pałacem”, „przybytkiem”, „domem”, „szatą”.

Wszystkie wyrażone tytuły mają swoje odniesienie czy uzasadnienie w tekstach biblijnych.

Bądź pozdrowiona, Pałacu Jego – Pismo Święte może nie mówi wprost o pałacu, ale o świątyni, która jest domem Boga, sanktuarium Boga, miejscem świętym. Opisując to miejsce używa wiele podobnych określeń: „miejsce wybrane przez Boga” (Pwp 18, 6); „ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie” (Iz 6, 1); „Tronem chwały, … jest nasze miejsce święte” (Jr 17, 12). Jest to miejsce pełne świętości i dostojeństwa należne samemu Bogu. Także w tym pozdrowieniu Franciszek mówi o Maryi jako osobie wybranej przez Boga, o pałacu ozdobionym bogactwem pełni łaski i piękności.

Bądź pozdrowiona, Przybytku Jego – Mojżesz otrzymał od Boga szczegółowe wskazania na zbudowanie przybytku, Namiotu Spotkania, w którym zamieszał sam Bóg: „Wtedy to obłok okrył Namiot Spotkania, a chwała Pana napełniła przybytek” (Wj 40, 34). „I tak działo się zawsze: obłok okrywał [Namiot Spotkania] w dzień, a w nocy – jakby blask ognia” (Lb 9, 16). Przybytek lub Namiot Spotkania był świętym miejscem zbudowanym dokładnie według wskazań samego Boga. W przybytku była przechowywana Arka przymierza. „Błogosławiony jesteś w przybytku świętej Twojej chwały” (Dan 3, 53). Święty przybytek Boga to także w tekstach biblijnych świątynia jerozolimska – największe sanktuarium Izraela. Franciszek wychwala w tym wezwaniu wyjątkowy przybytek jakim stała się Maryja. Bóg wypełnił ten przybytek swoją obecnością.

Bądź pozdrowiona, Domu Jego – „Jakiż to dom możecie Mi wystawić i jakież miejsce dać Mi na mieszkanie? Przecież moja ręka to wszystko uczyniła.” (Iz 66, 1-2). To sam Bóg wybrał dom na mieszkanie dla swojego Syna, dom jedyny i wyjątkowy, bo jak pisze psalmista „domowi Twojemu przystoi świętość” (Ps 93, 5). Tym wybranym przez Boga domem, w którym zamieszkał Jezus stała się Maryja, Jego Matka.

Bądź pozdrowiona, Szato Jego – Maryja przez poczęcie Jezusa w swoim łonie stała się rzeczywiście „Szatą Jego”, bo Bóg w łonie Maryi przyodziewa szatę ludzką.

Bądź pozdrowiona, Służebnico Jego, – Tytuł „Służebnicy” został przyjęty osobiście przez samą Maryję, która na słowa zwiastowania odpowiada Archaniołowi: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38). Franciszek podkreśla tym tytułem całkowite posłuszeństwo Maryi, która podobnie jak wielu biblijnych sług Bożych – patriarchów, proroków, kapłanów, poddaje się bożym planom zbawienia.

Bądź pozdrowiona, Matko Jego – ukoronowaniem wszystkich wymienionych przez Franciszka tytułów określających na różne sposoby Boże Macierzyństwo jest dosłowne wskazanie na Maryję jako Matkę Pana. Biedaczyna jakby próbował wcześniej różnymi drogami poprowadzić człowieka do celu swoich pozdrowień. Franciszek przeprowadza nas jakby przez historię zbawienia. Używa najpierw nazw  funkcjonujących w Starym Testamencie do określenia miejsca zamieszkania Boga – pałac, przybytek, dom. Następny etap historii urzeczywistnia się w Nowym Testamencie, gdy Bóg przyodziewa szatę ciała ludzkiego w Służebnicy Maryi. Maryja odpowiadając w Nazarecie na orędzie Archanioła Gabriela stała się Matką Jezusa, a przez to Jego Pałacem, Przybytkiem, Domem, Szatą, Służebnicą, Matką Boga.

Pięknie na temat Maryi pisze inny piewca franciszkański z XIII w. – Konrad z Saksonii (+1279) w swoim dziele Speculum Beatae Mariae Virginis (Zwierciadło albo Pozdrowienie Błogosławionej Maryi Dziewicy): „Maryja oświeca najjaśniejszą chwałą swoją całe niebo, jak słońce oświetla świat, zgodnie ze słowami: „Słońce oświecające na wszystko patrzy, a chwały Pańskiej pełne jest jego dzieło” (Syr 42,16). Maryja jest słońcem oświecającym. Ona jest „piękna jak księżyc, wybrana jak słońce” (Pnp 6,9). Jak księżyc – piękna dzięki łasce, wybrana jak słońce dzięki chwale. Chwałą bowiem Pana jest przepełnione Jego dzieło. Najwspanialszym dziełem Pana jest Maryja. To dzieło, jak było pełne łaski Pana na świecie, tak jest pełne chwały Pana w niebie. Oświecające słońce, Maryja, unosząc się w swojej chwale, patrzy na wszystko, ponieważ na wszystkich aniołów i na wszystkich świętych promieniuje światłem swojej chwały.” (tł. o. Salezy Kafel OFMCap. Antologia mistyków franciszkańskich, t. 2, Akademia Teologii Katolickiej 1986).

 

I wy wszystkie święte cnoty,

które Duch Święty swą łaską i oświeceniem

wlewa w serca wiernych,

abyście z niewiernych uczyniły wiernych Bogu.

Trzecia część modlitwy, chociaż nie zawiera słów – Bądź pozdrowiona, rozpoczynających pozostałe wersety, stanowi także pochwałę. Tym razem przedmiotem pozdrowienia są „wszystkie święte cnoty”. Podobnie jak w pierwszej strofie Franciszek rozbudowuje to pozdrowienie, zachowując proporcje w budowie całego utworu.

Biedaczyna jeszcze raz odwołuje się w tekście do Ducha Świętego, jednej z osób Trójcy Świętej, której wpływ na wybór Maryi był tak mocno wskazany w pierwszej strofie. Trzecia strofa wskazuje na moc Ducha Świętego i jego działanie przez łaskę i oświecenie. To Duch Święty „wlewa w serca wiernych” „święte cnoty”, które z niewiernych czynią wiernych Bogu. Mowa jest o tych wszystkich cnotach i zaletach podarowanych Maryi, które przez działanie Ducha Świętego mogą zaowocować także w każdym z nas, jeżeli tak jak Maryja staniemy się mieszkaniem Boga i pozwolimy, aby Duch Święty wypełnił nas swoimi łaskami. „Podobnie też jak Maryja stajemy się matkami Boga, ponieważ poczynamy go w wierze i rodzimy w czynach, ale także dlatego, że wraz ze światłem naszego przykładu pozwalamy rodzić się Chrystusowi w sercach innych ludzi” (Leksykon, k. 774).

Mówiąc o cnotach teologia mówi o cnotach wlanych i nabytych, dzieląc pierwsze na cnoty wlane, takie jak wiara, nadzieja i miłość, oraz o cnoty moralne wlane – roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo.

Franciszek nie wymienia żadnej z cnót, chociaż Nowy Testament w tzw. „katalogach cnót” wylicz ich ok. 30 (2 Kor 6, 6n; Ef 4, 2n; Flp 4, 8; Kol 3, 12). Najbardziej znany jest wykaz cnót umieszczony w Liście do Galatów: „Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.” (5, 22).

Przywołanie w tym wierszu „wszystkich świętych cnót” przypomina nam inny utwór św. Franciszka – „Pochwała cnót”, będący uznaniem różnorodnych cnót, których dawcą jest Bóg.

 

Święty z Asyżu w Pozdrowieniu błogosławionej Maryi Dziewicy nie wykłada teologii ani mariologii. W zasadzie tylko opisuje czego dokonało działanie Trójcy Świętej w życiu tej wyjątkowej Niewiasty z Nazaretu. „Maryja jest nie tylko „prototypem” Kościoła, ale jest u początku Kościoła i wyciska na nim swój obraz. Maryja nie jest tylko przykładem cnót do naśladowania, ale skutecznym wezwaniem, aby coraz lepiej poznawać tajemnicę zbawienia.” (Leksykon, k. 782).

 

Wnioski praktyczne

Charakterystycznym rysem pobożności franciszkańskiej jest kult do Maryi. Pozdrowienie jest zachętą do częstego oddawani czci Matce Jezusa, zwłaszcza do wychwalania Jej macierzyństwa.

Ukazanie Maryi jako „Służebnicy Jego”, która poddała się woli Boga, została przez Niego wybrana i uświęcona jest dla każdego z nas zachętą do naśladowania Jej posłuszeństwa Bogu.

Modlitwa może być dla nas inspiracją do refleksji na ile ja sam jestem mieszkaniem dla Boga – Jego pałacem, przybytkiem, domem, szatą, sługą.

Pozdrowienie błogosławionej Maryi Dziewicy jest rozwinięciem Pozdrowienia Anielskiego – Zdrowaś Maryjo, które znane już w VII/VIII w., swój rozwój ma od XIII w. kiedy to ok. 1210 r. synody zaczęły wydawać polecania, aby wierni znali na pamięć obok Ojcze nasz i Wierzę, także Zdrowaś Maryjo. Można porównać te dwie modlitwy i zrobić analizę ich podobieństwa. Należy przyjąć, że w tamtym okresie rozpowszechniona była tylko pierwsza część Zdrowaś Maryjo.

 

Porównanie modlitwy Zdrowaś Maryjo i Pozdrowienia błogosławionej Maryi Dziewicy (spotkanie FZŚ, Wrocław 25.11.2013).

Pozdrowienie Anielskie

Pozdrowienia błogosławionej Maryi Dziewicy

Zdrowaś Maryjo

Łaski pełna,

Pan z Tobą.

Błogosławionaś Ty między Niewiastami

I błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.

 

Bądź pozdrowiona, Pani, święta Królowo,

święta Boża Rodzicielko, Maryjo;

która jesteś Dziewicą, uczynioną Kościołem

i wybraną przez najświętszego Ojca z nieba,

Ciebie On uświęcił z najświętszym, umiłowanym Synem Twoim i Duchem Świętym, Pocieszycielem,

w Tobie była i jest wszelka pełnia łaski i wszelkie dobro.

Bądź pozdrowiona, Pałacu Jego,

Bądź pozdrowiona, Przybytku Jego,

Bądź pozdrowiona, Domu Jego.

Bądź pozdrowiona, Szato Jego,

Bądź pozdrowiona, Służebnico Jego,

Bądź pozdrowiona, Matko Jego.

I wy wszystkie święte cnoty,

które Duch Święty swą łaską i oświeceniem

wlewa w serca wiernych,

abyście z niewiernych uczyniły wiernych Bogu.

Zdrowaś Maryjo

Bądź pozdrowiona, Pani, święta Królowo,

święta Boża Rodzicielko, Maryjo;

która jesteś Dziewicą, uczynioną Kościołem

 

Bądź pozdrowiona, Pałacu Jego,

Bądź pozdrowiona, Przybytku Jego,

Bądź pozdrowiona, Domu Jego.

Bądź pozdrowiona, Szato Jego,

Bądź pozdrowiona, Służebnico Jego,

Bądź pozdrowiona, Matko Jego.

Łaski pełna,

w Tobie była i jest wszelka pełnia łaski i wszelkie dobro.

 

I wy wszystkie święte cnoty,

które Duch Święty swą łaską i oświeceniem

wlewa w serca wiernych,

Pan z Tobą.

i wybraną przez najświętszego Ojca z nieba,

Ciebie On uświęcił z najświętszym, umiłowanym Synem Twoim i Duchem Świętym, Pocieszycielem,

 

które Duch Święty swą łaską i oświeceniem

wlewa w serca wiernych,

abyście z niewiernych uczyniły wiernych Bogu.

Błogosławionaś Ty między Niewiastami

Pani, święta Królowo,

święta Boża Rodzicielko, Maryjo;

 

i wybraną przez najświętszego Ojca z nieba,

I błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.

święta Boża Rodzicielko, Maryjo;

 

Bądź pozdrowiona, Pałacu Jego,

Bądź pozdrowiona, Przybytku Jego,

Bądź pozdrowiona, Domu Jego.

Bądź pozdrowiona, Szato Jego,

Bądź pozdrowiona, Służebnico Jego,

Bądź pozdrowiona, Matko Jego.

 

 

Wykorzystane źródła z literatury (inne niż dotychczas):

bp Grzegorz Ryś, Franciszek. Życie-miejsca-słowa, Kraków 2013.

Leksykon duchowości franciszkańskiej, Kraków-Warszawa 2006.

Dorothea Forstner OSB, Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa 1990.

Hugolin Langkammer OFM, Mały słownik biblijny, Wrocław 2006.

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj
Opublikowano wtorek, 28 stycznia, 2014 w Katechezy, Materiały ze spotkań, Modlitwy. Możesz skomentować lub śledzić(trackback) ze swojej strony.

Napisz

Imię (*)
E-mail (będzie ukryty) (*)
Strona www

XHTML: Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wpis