„Wierzę, zaradź mojemu niedowiarstwu” Mk 9,24

W dniach 18-20 X 2013r. odbyły się rekolekcje FZŚ w Dusznikach-Zdroju. Podaczas wspólnie spędzonego weekendu wraz z rekolekcjonistą o. Jozafatem Gohly OFM, próbowaliśmy przyjrzeć się z bliska miłości Boga Ojca do nas, Jego dzieci oraz zagłębić się w niedoskonałą miłość stworzeń do swojego Stwórcy. Zostaliśmy zaproszeni do szukania odpowiedzi na następujące pytania: Jaka jest moja wiara? Czy mam zaufanie do Pana Boga? Czy na wzór św. Ojca Franciszka, potrafię Mu bezgranicznie zaufać?

Jeżeli tak, to bezsprzecznie muszę przyznać, że Bóg jest Panem rzeczy niemożliwych. Nie istnieją dla Niego żadne ograniczenia, przeszkody i dlatego z Nim mogę osiągnąć wszystko. Przyjmuję za pewny fakt, że Pan Bóg kocha mnie bezwarunkowo, jest dla mnie najlepszym Ojcem, ufa mi, chce mojego dobra i szczęścia. Udowodnił to, umierając za mnie na krzyżu. Wycierpiał wiele, oddał za mnie życie i wiem, że Jezus – mój Przyjaciel, nie pozwoli mi się zagubić. Będzie wymagał, będzie pouczał, próbował, egzaminował, po to, by kształtować moje sumienie, wychowywać do miłości, a w konsekwencji pozwoli mi zbliżyć się do Siebie całkowicie i przemieni moje serce.

Co jednak zrobić w sytuacji, gdy niedostatecznie kochamy samych siebie, bliźnich lub nie do końca wierzymy, że Bóg jest Dobrocią, Mądrością i Miłością? Nie zawsze przecież możemy zdobyć się na to, by oddać Mu we władanie naszą przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Zmiana nastawienia powinna rozpocząć się od odnalezienia i nazwania prawdy o sobie samym, następnie należałoby się przyjrzeć przyczynom braku miłości, ukochania samego siebie. Trzeba zastanowić się, czy akceptuję samego siebie? Czy daję sobie przyzwolenie na to, aby być niedoskonałym, mieć wady, ułomności? Czy umiem rozpoznać i zaakceptować wszystkie swoje zalety, zdolności i talenty? Nie jest to łatwe, ponieważ my wciąż chcemy więcej. Umiem śpiewać? Tak, ale jest ktoś, kto potrafi robić to lepiej ode mnie! Umiem tańczyć? Tak, ale w porównaniu z inną osobą poruszam się niezgrabnie. Umiem recytować? Tak, ale…

To nie jest proste, ale już samo sprecyzowanie niejasności czy wątpliwości oraz zmuszenie się do zastanowienia nad sobą, może ukierunkować naszą refleksję na znalezienie przyczyn braku zaufania samemu sobie, innym ludziom a także Panu Bogu.

Bez poszanowania i ukochania samego siebie nie jesteśmy zdolni kochać Boga i innych ludzi, dlatego modliliśmy się gorąco, by Pan nieba i ziemi przymnożył nam wiary, umiejętności uradowania się tym, co codzienne, drobne, pozwolił nam dostrzegać dary, którymi zostaliśmy hojnie obdarowani, nie myśleć o tym, czego nam brakuje. I aby pozwolił nam, za wstawiennictwem św. Franciszka, osiągnąć taką dyspozycję serca i ducha , abyśmy mogli „chwalić, błogosławić Pana, dzięki mu czynić” i ufać mu bezwarunkowo, bezgranicznie i do końca. Wtedy prawdziwe i niezaprzeczalne stanie się dla nas zdanie z pierwszego Listu św. Jana Apostoła 1J 4, 16. „Bóg jest miłością”.

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Digg
  • Wykop
  • del.icio.us
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • email
  • Drukuj
Opublikowano piątek, 1 listopada, 2013 w Kronika, Na bieżąco, Nadchodzące wydarzenia. Możesz skomentować lub śledzić(trackback) ze swojej strony.

Na razie jeden wpis

adam
 1 

Ty Panie, wiesz Ty wszystko wiesz.

14 grudnia 2013 o godz. 01:16

Napisz

Imię (*)
E-mail (będzie ukryty) (*)
Strona www

XHTML: Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wpis