Boże, Ojcze miłości i miłosierdzia, Ty zawsze okazywałeś człowiekowi litość i współczucie, dzięki czemu nie pozostawał on nigdy zamknięty w skorupie swego grzechu i buntu. Już w czasach Starego Testamentu zechciałeś, aby wąż, nosiciel śmierci, przekształcił się w dar, za sprawą którego dokonywało się uzdrowienie.
Ponadto pozwoliłeś, aby Twój Umiłowany Syn przyjął ludzką naturę, a tym samym także i wziął na siebie nasz grzech po to, aby każdy, kto na Niego spojrzy, widział w krzyżu nie znak śmierci – szczyt ludzkiego okrucieństwa – znak odrzucenia, ale tajemnice nieskończonej miłości. Naucz nas wierzyć, że Ty jesteś naszym Ojcem i że nie istnieje niszczące doświadczenie śmierci ani porażająca rzeczywistość grzechu, ponieważ przez tajemnicę Twojej wszechmogącej litości, będącej wyrazem Twojego miłosierdzia, wszystko to stało się znakiem życia i nadziei.
ACTIO
„Oczy nasze są zwrócone ku Panu Bogu naszemu” (por. Ps 123, 2).
Napisz